fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Sporty zimowe

Pierwszy błąd natychmiast uruchamia lawinę

Rzeczpospolita, Piotr Nowak PN Piotr Nowak
- Nie jestem zadowolony z tego, co pokazaliśmy w Szwajcarii. Wydawało się, że po treningach w Ramsau będzie znacznie lepiej - mówi Łukasz Kruczek, trener kadry skoczków, o formie Adama Małysza przed Turniejem Czterech Skoczni
[b]Rz: W jakim nastroju wrócił pan z Engelbergu?[/b]
[b]Łukasz Kruczek:[/b] Niezłym, choć jestem mocno przeziębiony.
[b]Wyniki polskich skoczków chyba nie poprawiają panu humoru. Moc w nogach ponoć jest taka, jak trzeba, ale podczas konkursów tego nie widać...[/b]
Powiem wprost, nie jestem zadowolony z tego, co pokazaliśmy w Szwajcarii. Wydawało się, że po treningach w Ramsau będzie znacznie lepiej. Nie wiem, dlaczego nie udało się przenieść do Engelbergu tego, co tam prezentowaliśmy. Może oddaliśmy zbyt dużo skoków w zbyt krótkim czasie? Cieszy jedynie to, że niektórzy pokazali, że potrafią, chociażby Łukasz Rutkowski, który w sobotnim konkursie po raz pierwszy punktował w Pucharze Świata.
[b]Adam Małysz sam przyznaje, że spóźnia odbicie. Kiedyś odbijał się za wcześnie, teraz dopadła go inna przypadłość. Co się z nim dzieje?[/b]
Problemy ze spóźnianiem odbicia pojawiły się w zeszłym roku i wciąż go nękają. Walczymy z tym na wszelkie sposoby, ale pamiętajmy, że wszystko zaczyna się od pozycji najazdowej. Jeśli tu popełniasz błąd, z miejsca uruchamiasz lawinę. Adam za mocno dociska klatką piersiową i zaczynają się problemy. Wie, jak to eliminować, i próbuje, ale nie zawsze wychodzi.
[b]Stąd te wybicia pod złym kątem, o których mówił prezes Apoloniusz Tajner?[/b]
Zły kąt wyjścia z progu jest efektem wcześniejszych błędów. Adam się kontroluje, bardzo dba o to, by moment odbicia był właściwy, ale to dzieje się tak szybko, że tylko automatyzm ruchu daje efekty. Treningi w Ramsau pokazały, że może być dobrze, i tego się trzymam.
[b]Moc faktycznie jest taka, jaka powinna być?[/b]
Na pewno nie jest zagrożeniem. Wszystkie pomiary, które wykonaliśmy, potwierdzają, że moc jest wystarczająca.
[b]Mika Kojonkoski twierdzi, że Małysz za dużo myśli przed i podczas skoku. Co pan na to?[/b]
To norma, jak nie masz formy, to myślisz dużo. A jeśli forma jest, to wyłączasz głowę i latasz jak automat.
[b]Tak jak teraz Simon Ammann?[/b]
Właśnie tak. Simon wszystko robi automatycznie i dlatego wygrywa. Zobaczymy, jak długo to potrwa.
[b]Małysz nie denerwuje się brakiem formy?[/b]
Wszyscy się denerwujemy, bo maszyna, która miała pracować bez zgrzytów, wciąż nie może ruszyć, choć zrobiliśmy wszystko, by działała, jak trzeba. Na szczęście na razie Adam mówi, że ma koncepcję na skakanie, i nie wpada w panikę.
[b]A pan widzi już światełko w tunelu, czy wciąż go nie ma?[/b]
Dostrzegłem takie światełko w Ramsau i jestem spokojniejszy.
[b]Kto wygra Turniej Czterech Skoczni?[/b]
Wychodzi na to, że Ammann lub jeden z Austriaków. Na razie imperium atakuje, a mnie szczególnie podoba się niedoceniany Wolfgang Loitzl. To będą interesujące zawody, bo kandydatów do zwycięstwa jest więcej.
Źródło: Rzeczpospolita
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA