fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Wiadomości

Całe zamieszanie to łabędzi śpiew części rady nadzorczej

Witold Kołodziejski, przewodniczący KRRiT
Fotorzepa, Radek Pasterski RP Radek Pasterski
Trzymam się statutu Telewizji Polskiej i uchwały Krajowej Rady co do liczby członków rady nadzorczej TVP. Zgodnie z nimi rada nadzorcza jest obecnie organem kadłubowym i do czasu uzupełnienia jej składu nie może podejmować żadnych decyzji - mówi Witold Kołodziejski, przewodniczący KRRiT
[b]Rz: Kto jest prezesem TVP: Piotr Farfał czy Andrzej Urbański?[/b]
Witold Kołodziejski: W tej sprawie nic się w piątek nie zmieniło. Prezesem jest nadal Andrzej Urbański, natomiast Piotr Farfał jest zawieszonym członkiem zarządu.
[b]Pięciu członków rady nadzorczej TVP ma inne zdanie. Według nich to Urbański jest teraz zawieszony, a Farfał pełni obowiązki prezesa.[/b]
Ta decyzja została podjęta bezprawnie. Przepisy są jasne: jeśli rada nadzorcza nie ma dziewięciu członków, to nie istnieje. A nieistniejąca rada nie mogła podejmować żadnych decyzji.
[b]Członkowie rady twierdzą, że mają ekspertyzy mówiące, iż mieli do tego prawo. [/b]
Chciałbym je zobaczyć. Słyszałem, że powołują się na niby analogiczną sytuację w Polskim Radiu. Tylko że tam jest zupełnie inny statut niż w TVP. Ja się trzymam statutu Telewizji Polskiej i uchwały Krajowej Rady co do liczby członków rady nadzorczej TVP. Zgodnie z nimi rada nadzorcza jest obecnie organem kadłubowym i do czasu uzupełnienia jej składu nie może podejmować żadnych decyzji. Ja ich na pewno nie uznam.
[b]W takim razie, kiedy KRRiT ma zamiar uzupełnić skład rady nadzorczej TVP? [/b]
Na pierwszym posiedzeniu na początku stycznia omówimy obecną sytuację w TVP. Wtedy też zostanie uzupełniony skład rady nadzorczej.
[b]A co, jeśli się nie uda? Do tej pory Krajowa Rada miała problemy z uzupełnianiem rad nadzorczych mediów publicznych, choćby w przypadku Polskiego Radia?[/b]
Skład rady zostanie uzupełniony. Gdyby tak się nie stało, to i tak nie ma problemu. Było w TVP już kilka sytuacji, kiedy rada nadzorcza nie działała. W niczym nie przeszkadzało to w funkcjonowaniu spółki. Jest zarząd i to on odpowiada za bieżącą działalność. Zresztą, całe zamieszanie rozgrywa się na finiszu kadencji obecnych rad nadzorczych. Upływają one w kwietniu i wtedy Krajowa Rada dokona wyboru nowych członków. Można więc powiedzieć, że to łabędzi śpiew części członków rad.
[b]Ale teraz mamy dwa zarządy. Czy w najbliższych dniach będziemy obserwować np. walkę o gabinet i samochód prezesa TVP?[/b]
Nie można tego wykluczyć. Znając panów Farfała i Rudomino, łatwo nie zrezygnują. Dla nas sytuacja jest jednak jasna. Istnieje zarząd w składzie Urbański, Siwek, Bochenek i zawieszony Farfał.
[b]W Telewizji Polskiej może zapanować chaos. Co się stanie, jeśli oba zarządy będą podejmowały sprzeczne decyzje? [/b]
Niby zarząd może podejmować tylko pseudo decyzje. Jednak jeśli się uprze, to może się tak rzeczywiście stać. Panowie Farfał i Rudomino muszą jednak pamiętać, że za wszystkie decyzje, które będą miały konsekwencje finansowe, będą ponosić odpowiedzialność. Nie wykluczam, że ostatecznie sytuację będzie musiał rozstrzygnąć sąd. Jestem pewien, że jego rozstrzygnięcie będzie korzystne dla obecnego zarządu.
[b]W związku z zamieszaniem pojawiły się już pierwsze głosy polityków PO i SLD, że trzeba przyspieszyć prace nad nową ustawą medialną. Co pan na to?[/b]
Nie mam nic przeciwko. Warunek jest jeden. Nie może być ona tak kuriozalna jak ta, która właśnie trafiła do Sejmu. Propozycja PO mówi o uzdrowieniu sytuacji w mediach publicznych, a de facto oznacza ich likwidację.
Źródło: Rzeczpospolita
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA