fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Biznes

Leki mogą zdrożeć

Fotorzepa, Radek Pasterski RP Radek Pasterski
„Rz” dotarła do druzgocącej opinii UOKiK o nowym prawie farmaceutycznym.Zdaniem ekspertów z branży proponowane zmiany podbiją ceny leków refundowanych średnio o 16 proc.
Do tej pory dokument będący praktycznie niezmienioną wersją projektu, nad którym pracował jeszcze poprzedni rząd, krytykowała głównie branża. Potem przyłączyły się do niej środowiska przedsiębiorców (jak Centrum im. Adama Smitha). Teraz do głosu – w ramach konsultacji nad ustawą – włączył się Urząd Ochrony Konkurencji i Konsumentów. W opinii, do której dotarła „Rz”, UOKiK alarmuje, że proponowane rozwiązania przeczą zasadom wolnego rynku, zagrażają konkurencji w obrocie farmaceutykami, a także doprowadzą do wzrostu cen leków.
Chodzi przede wszystkim o zapis wprowadzający sztywne ceny i marże leków zarówno w hurcie, jak i detalu. Zdaniem Ministerstwa Zdrowia takie rozwiązanie miałoby wyeliminować różnice w cenach leków z korzyścią dla ich nabywców. Według UOKiK jest to rozumowanie nietrafne. Dziś cena, jaką pacjent płaci za lek w aptece, składa się z dwóch części. Jedną z nich – do tzw. limitu ceny (poziomu ceny najtańszego farmaceutyku w danej grupie terapeutycznej) – pokrywa Narodowy Fundusz Zdrowia. Drugą – ponad wspomniany limit ceny – sam pacjent. Nie musi jednak płacić ceny najwyższej. Dzięki temu, że marża firm farmaceutycznych nie jest sztywna, mają one możliwość manewru – np. naliczania rabatów od ceny podstawowej. Jak podkreśla UOKiK, wprowadzenie sztywnej marży uniemożliwi te praktyki, prowadząc do wzrostu cen.
– Dziś ceny w aptekach na skutek konkurencji między hurtownikami, a także aptekarzami, są niższe o ok. 5,5 proc. w stosunku do cen maksymalnych – mówi „Rz” Piotr Kula, prezes monitorującej rynek farmaceutyczny firmy PharmaExpert. – Po wprowadzeniu zakazu rabatowania współpłacenie pacjenta wzrośnie o ok. 9 proc.
Według szacunków monitorującej rynek firmy IMS Health – cytowanych przez Centrum im. Adama Smitha – przy dotychczasowej strukturze spożycia ceny leków refundowanych mogą pójść w górę średnio o 16 proc.
– Największą wadą proponowanych przepisów jest nieprecyzyjność. Ustawa nie określa np. jednoznacznie, który konkretnie podmiot może ustalać sztywną cenę zbytu – komentuje Mariusz Ignatowicz, ekspert PricewaterhouseCoopers.
Jak podkreśla Piotr Kula, wejście w życie ustawy ograniczy popyt na leki, zmniejszając obroty na rynku farmaceutycznym. Będzie też mieć negatywne skutki dla blisko 65 proc. aptekarzy, których obroty są dziś poniżej średniej w branży (150 tys. zł miesięcznie).
UOKiK, podobnie jak branża, ma też zastrzeżenia do innych zapisów projektu, m.in. zakazu posiadania przez jednego przedsiębiorcę ponad 1 proc. aptek w województwie oraz łączenia zarówno hurtowni, jak i aptek w ramach jednej grupy kapitałowej. Według UOKiK zapis o „jednym procencie” będzie chronić mniej przedsiębiorczych właścicieli aptek, którzy nie musieliby się obawiać, że na ich rynku może się pojawić aktywniejszy konkurent, świadczący usługi po niższych cenach i lepszej jakości.
– W pełni popieram tę opinię – mówi „Rz” dr Cezary Banasiński, były prezes UOKiK. – Są to przepisy niekonstytucyjne i antykonkurencyjne.
Najbardziej kontrowersyjne – według Banasińskiego – jest narzucenie firmom posiadającym zarówno hurtownie, jak i apteki terminu (do 1 września 2013 r.), do którego muszą się pozbyć jednej z tych gałęzi biznesu. – Dziś ponad 60 proc. polskiego rynku dystrybucji opanowały grupy kapitałowe dysponujące też sieciami aptek. Postawione przed takim wyborem zdecydują się zapewne na sprzedaż aptek, co doprowadzi do drastycznego załamania się rynku aptecznego – mówi Banasiński. UOKiK pisze w swojej opinii wprost o próbie wywłaszczenia.
Krytyczne uwagi do projektu przedstawiło też Ministerstwo Skarbu. Wprowadzenie zakazu łączenia hurtu z detalem może bowiem uderzyć w wycenę prywatyzowanych właśnie dwóch państwowych Cefarmów – zwłaszcza białostockiego, którego cennym aktywem są apteki.
Czy resort zdrowia uwzględni uwagi? Powinien się do nich ustosunkować już podczas prac nad ustawą na posiedzeniu Komitetu Stałego Rady Ministrów. – Najgorsze, że mamy do czynienia z kopią pomysłów, które już rok temu zostały powszechnie skrytykowane – mówi Mariusz Ignatowicz z PwC.
Źródło: Rzeczpospolita
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA