• 22.07.2018

Oceaniczne kontenerowce na śródlądziu

ROL
Przewozy morskie Bazowy port na Bałtyku Oceaniczne kontenerowce na śródlądziu Bałtyckie porty: Aarhus/Göteborg, Gdańsk/Gdynia i Ust-Ługa/Petersburg będą walczyły o zdobycie bezpośrednich połączeń z Azją. Porty w Danii i Szwecji mają duże przeładunki i sprawną organizację, ale polskie obsługują znacznie ludniejsze kraje i szybko się rozbudowują. I w tym tkwi ich potencjał
Obecnie największym portem przyjmującym kontenery z Azji do państw bałtyckich jest Hamburg. Aż 43 procent przeładowanych w nim kontenerów trafia na statki dowozowe (feedery). W Rotterdamie ten odsetek wynosi 35, natomiast w Antwerpii 22 procent. W Hamburgu najwięcej kontenerów jest przeładowywanych z i do Chin, Singapuru, Rosji, Finlandii, Szwecji, Japonii, Polski i Korei. Statki dowozowe obsługujące porty bałtyckie mają do przepłynięcia z Hamburga do Göteborga 382 mile morskie, do Gdańska 436, a do Helsinek 714. Jeżeli statek nie używa kosztownego Kanału Kilońskiego, to droga do dwóch ostatnich portów wydłuża się o 400 mil. - Tymczasem przyjmuje się, że optymalna trasa feedera nie powinna być dłuższa niż 500 mil morskich - wyjaśnia dyrektor techniczny Deepwater Container Terminal Gdańsk Robin Macleod. Według jego obliczeń koszt transportu jednego kontenera na dystansie jednej mili (slotomila) statkiem o pojemności 1200 TEU (kontenerów 20-stopowych) ...
Źródło: Rzeczpospolita

WIDEO KOMENTARZ

REDAKCJA POLECA

NAJNOWSZE Z RP.PL