fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Niech znowu zakwitną kosztele

Jarosław Pająkowski odtwarza tradycyjne sady
Rzeczpospolita, Roman Bosiacki
Koszyk renet czy antonówek napełnia zapachem cały dom. To tylko jeden z powodów, by ratować od wyginięcia stare odmiany jabłoni
Ostatniej jesieni Grzegorz Hodun z Instytutu Sadownictwa i Kwiaciarstwa w Skierniewicach dostrzegł w rozłożystej koronie wiekowej jabłoni w starym sadzie w Wielkopolsce niezwykły owoc. Jego bordową skórkę zdobiły regularne, jasne gwiazdki. Tak oto, po latach poszukiwań, udało się wytropić na poły mityczną renetę gwiazdkową.– Jabłka wyglądały jak bombki na choince. Wcześniej znałem je tylko z literatury. Byłem już przekonany, że ta odmiana bezpowrotnie wyginęła – wspomina i dodaje – ciągle jeszcze podczas każdej wyprawy po kraju odkrywam coś nowego.Od prawie dwudziestu lat Grzegorz Hodun wędruje przez polską wieś i sady tropem dawnych odmian jabłoni, grusz, śliw i czereśni. Przywiezione z podróży ich pędy, zwane zrazami, zaszczepione na podkładkach, powiększają kolekcję starych drzew owocowych pod Skierniewicami. Samych odmian jabłoni jest w niej do tej pory blisko trzysta. A szacuje się, że może być ich jeszcze w naszych sadach nawet dwieście...
Źródło: Rzeczpospolita
REKLAMA
REKLAMA

WIDEO KOMENTARZ

REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA