Styl życia

Chrzest bojowy

Właściwy moment pójścia do przedszkola jest inny u każdego dziecka
Rzeczpospolita
Pierwszy rok w przedszkolu to przełom w rozwoju dziecka – zarówno psychicznym, jak i fizycznym
Artykuł pochodzi z archiwum "Rzeczpospolitej"
Jak często może chorować przedszkolak? Czy częste infekcje są sygnałem, że odporność dziecka nie jest jeszcze gotowa do kontaktu z tak otwartym środowiskiem?... – to tylko kilka z wielu pytań, które zadają lekarzom mamy dzieci, które rozpoczynają swoją przygodę z przedszkolem. Zdaniem dr n. med. Marii Rudzińskiej-Chazan, pediatry, eksperta serwisu ZdroweDzieci.pl, właściwy moment pójścia do przedszkola jest inny u każdego dziecka. Najlepszym sygnałem, że nasza pociecha jest już gotowa na rozstanie na kilka godzin dziennie z domownikami, jest poszukiwanie przez nią kontaktu z rówieśnikami, pragnienie samodzielności, wręcz niezależności. Niestety nie u każdego dziecka daje się to wyraźnie zauważyć.
Zdaniem lekarza decyzję o posłaniu dziecka do przedszkola należy podjąć z rozwagą, biorąc pod uwagę zarówno wiek, cechy charakteru i stopień dojrzałości, jak też indywidualną sytuację rodzinną. Jeżeli dziecko nie jest jeszcze gotowe do pójścia do przedszkola, a rodzice mogą zapewnić mu opiekę w domu, niezmiernie ważne jest zadbanie o liczne i różnorodne kontakty społeczne. Dotyczy to w szczególności jedynaków oraz dzieci, które z przyczyn zdrowotnych (np. przewlekle chorzy, astmatycy, dzieci na skomplikowanych dietach eliminacyjnych lub ze złożonymi zaburzeniami odporności itp.) nie mogą uczęszczać do przedszkola.     – Młody człowiek w wieku trzech – pięciu lat bardzo szybko się uczy i doskonali swoje umiejętności. W tym okresie kształtuje się jego charakter i zainteresowania – wyjaśnia dr Rudzińska-Chazan. – Ciągle jednak głównie zajmuje się zabawą, podczas której zadziwia nas dociekliwością i ciekawością świata. W okresie przedszkolnym dziecko bardzo rozwija swoją sprawność ruchową. Jak wyjaśnia specjalista, układ odpornościowy dziecka w wieku przedszkolnym jest już w zasadzie dojrzały i potrafi poradzić sobie z większością infekcji zarówno bakteryjnych, jak i wirusowych. Niewielka ilość antygenów chorobotwórczych, z którymi organizm dziecka dotychczas się spotkał, powoduje, że musi ono odpowiedzieć poważnymi objawami na większość chorób. – Nabywa w ten sposób pamięć immunologiczną pozwalającą później radzić sobie z wieloma infekcjami. Można powiedzieć, że przedszkolak, przechodząc kolejne choroby, sam się szczepi na wiele chorób, przeciwko którym nie wyprodukowano szczepionek – tłumaczy lekarz.     W rzeczywistości jednak młode mamy bardzo często są przekonane, że dziecko choruje zbyt często, a zatem nie jest odporne. Jaka jest zatem norma infekcji? – Przeciętnie dziecko w wieku przedszkolnym choruje sześć – siedem razy w roku na choroby przeziębieniowe. Jest to prawie nie do uniknięcia. Ważne jest zadbanie, aby nie występowały u niego w tym okresie niedobory witamin, minerałów i podstawowych składników odżywczych, bo to gwarantuje poradzenie sobie z chorobą – radzi pediatra. – Dieta dziecka powinna zawierać odpowiednią ilość białka, kalorii, odpowiednich tłuszczy, w których rozpuszczają się niektóre witaminy, oraz błonnika. Gwarantują to posiłki urozmaicone (nie ciągle parówki, frytki, keczup czy słodkie serki), zawierające świeże warzywa, owoce, bez nadmiaru słodkich soków i częstych przegryzek. Jeżeli przyzwyczaimy dziecko w tym wieku do jedzenia pięciu posiłków o stałych porach, to będzie dla niego korzyść na całe życie. Będzie mu łatwiej uniknąć otyłości i innych chorób cywilizacyjnych.
Źródło: Rzeczpospolita

REDAKCJA POLECA

NAJNOWSZE Z RP.PL