Finanse

Diesle zdobywają rynek

Rzeczpospolita
Aut na olej napędowy przybywa ośmiokrotnie szybciej niż benzynowych. Już 42 proc. nowo sprzedawanych pojazdów to diesle, choć samochody te są średnio droższe o 10 tys. zł
Na polskich drogach wciąż dominują samochody benzynowe – stanowią one dwie trzecie wszystkich zarejestrowanych aut osobowych. A tych na koniec 2007 r. było już 14,6 mln – podsumował GUS. Coraz częściej wybieramy jednak silniki wysokoprężne. W 2007 r. liczba diesli wzrosła o ponad 33 proc., podczas gdy modeli benzynowych jedynie o 4,3 proc.
– Także w tym roku szybciej przybywa diesli, mimo zmniejszania się różnicy w cenach benzyny i oleju napędowego – potwierdza Wojciech Drzewiecki, prezes Instytutu Samar. Z jego danych wynika, że przez osiem miesięcy tego roku zarejestrowano o 20 proc. diesli więcej niż w podobnym okresie 2007. W przypadku modeli benzynowych dynamika jest dużo niższa – sięga 4 proc. – Teraz ok. 42 proc. nowo sprzedawanych pojazdów to diesle – mówi Drzewiecki. – To wynik zakupów dokonywanych przez firmy. Ich auta są intensywnie wykorzystywane, a w takiej sytuacji wciąż opłacalne jest kupowanie droższych, ale nieco bardziej oszczędnych diesli. Zdaniem specjalistów wysoka sprzedaż diesli nie będzie jednak trwałym trendem. – To się zmieni – przekonuje Wojciech Halarewicz, dyrektor generalny Mazda Motor Poland. – W przypadku nowych aut różnica w cenie na korzyść benzynowych modeli sięga 10 – 12 tys. zł. Nawet zakładając, że diesel zużywa mniej paliwa, trzeba robić ogromne przebiegi, by przy podobnej cenie oleju i benzyny zakup diesla miał uzasadnienie ekonomiczne.
Halarewicz zaznacza przy tym, że dokładnie odwrotnie będzie w przypadku starszych aut. Ceny 8 – 10-letnich modeli z silnikami Diesla i benzynowymi są podobne. Wówczas opłacalne jest wybieranie oszczędniejszych i trwalszych diesli. – I tak też będą nadal robili Polacy. Dlatego w kraju, w którym większość pojazdów ma ponad osiem lat, ogólny odsetek diesli będzie dalej rósł – uważa. Kupujących starsze pojazdy nie zniechęca fakt, że średnio na stacjach litr oleju napędowego jest tańszy ledwie o 3 grosze od benzyny Pb95. Zimą ceny oleju zapewne będą przewyższać ceny benzyny. – W dłuższej perspektywie trzeba się spodziewać, że ceny oleju napędowego będą stale przewyższać ceny Pb95 – komentuje Urszula Cieślak, analityk rynku paliwowego BM Reflex. – Choćby dlatego, że w ciągu kilku najbliższych lat wyrównane zostaną w całej Unii minimalne stawki akcyzy na oba paliwa. Wciąż ON jest obłożony niższą minimalną stawką. Poza tym w Polsce i wielu krajach europejskich rafinerie borykają się z problemem zbyt małych mocy wytwórczych ON. To też wpływa na ceny. Mimo to w wielu państwach europejskich sprzedaż diesli przewyższa zainteresowanie autami benzynowymi. Nawet w takich krajach, jak Belgia czy Austria, samochodów z silnikami wysokoprężnymi jest więcej. Drzewiecki przyznaje, że wysokie ceny oleju mogą zniechęcać w przyszłości do diesli. – Z drugiej strony wciąż mamy nadzieję, że wreszcie wejdą w życie przepisy promujące auta emitujące mniej szkodliwych substancji. Takich wśród nowych diesli jest coraz więcej – mówi ekspert. W ubiegłym roku także wyraźnie, o 18,8 proc., przybyło aut napędzanych LPG. Było ich w Polsce już 1,9 mln. Opłacalność instalacji LPG jest jednak coraz mniejsza. – Dodatkowo rząd myśli o podniesieniu akcyzy na to paliwo, co jeszcze bardziej ograniczy zainteresowanie LPG. Na razie jednak spodziewam się jeszcze wzrostu sprzedaży aut z instalacją – komentuje Drzewiecki.
Źródło: Rzeczpospolita

REDAKCJA POLECA

NAJNOWSZE Z RP.PL