Kodeks dobrych praktyk nadzoru właścicielskiego, podpisany przez premiera Donalda Tuska, ma być jednym z najważniejszych narzędzi zmiany sposobu zarządzania spółkami z udziałem Skarbu Państwa. Jego deklarowanym celem jest profesjonalizacja kadr, ograniczenie politycznych wpływów oraz wzmocnienie realnego nadzoru właścicielskiego. Minister Aktywów Państwowych Wojciech Balczun w rozmowie video tłumaczy, co w praktyce oznacza wejście kodeksu w życie i jak bardzo zmieni on codzienne funkcjonowanie spółek.
– „Nie interesują mnie preferencje światopoglądowe, seksualne czy polityczne. To jest zupełnie wtórne wobec kompetencji” – podkreśla Wojciech Balczun, zapowiadając odejście od partyjnego klucza przy obsadzaniu stanowisk w zarządach i radach nadzorczych spółek Skarbu Państwa. Jak przekonuje, liczyć się mają doświadczenie, potwierdzone sukcesy biznesowe i realne dopasowanie kompetencji do profilu konkretnej spółki.
Czytaj więcej
Premier Donald Tusk podpisał Kodeks Dobrych Praktyk Nadzoru Właścicielskiego. To pierwszy z trzec...
W wywiadzie padają pytania: czy to faktycznie koniec traktowania spółek Skarbu Państwa jako politycznych łupów? Czy nowy dokument realnie ograniczy wpływ polityków na obsadzanie stanowisk w zarządach i radach nadzorczych? I wreszcie – kto i przed kim będzie musiał się tłumaczyć z odstępstw od zapisów kodeksu?
Minister Wojciech Balczun przekonuje, że kluczowe znaczenie ma jasne zdefiniowanie oczekiwań wobec zarządów i rad nadzorczych oraz wzmocnienie roli przewodniczących rad nadzorczych jako aktywnych partnerów właściciela. W rozmowie wyjaśnia również, jak działać ma zasada „stosuj lub wyjaśnij” oraz dlaczego – w jego ocenie – nie jest ona „furtką” do obchodzenia nowych standardów, lecz narzędziem porządkującym relacje i odpowiedzialność w spółkach. – Dopóki nie mieliśmy jasno zdefiniowanego katalogu wymogów, zawsze istniała przestrzeń do interpretacji – tłumaczy Balczun.