fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Sport

Piłkarze apelują do kibiców o spokój po meczu z Niemcami

Kontuzjowany Nihat Kahveci pojechał już do domu
Reuters
Najlepszy piłkarz już nie zagra. Trener reprezentacji Fatih Terim chciałby po mistrzostwach prowadzić włoski klub
W 118. minucie ćwierćfinału z Chorwacją dośrodkował z rzutu wolnego. Ból był tak silny, że od razu poprosił o zmianę.
Turcy o zmiany nie proszą nigdy, dlatego od razu było wiadomo, że stało się coś poważnego. Kontuzja uda spowodowała, że Nihat Kahveci wrócił już do domu.
Przed wylotem powiedział, że jest przekonany o tym, iż jego koledzy godnie go zastąpią i wolałby, aby w finale zmierzyli się z Hiszpanami. Na wczorajszej konferencji prasowej pytań o finał było zresztą więcej niż o mecz z Niemcami.
Kahveci był dla reprezentacji bardzo ważny, w ostatnich meczach nosił opaskę kapitana. Świat usłyszał o nim w 2003 roku, kiedy grając w Realu Sociedad wywalczył wicemistrzostwo Hiszpanii, a w klasyfikacji strzelców z 23 golami zajął drugie miejsce.
Dwa lata temu przeniósł się do Villarrealu, w ostatnim sezonie pokonał bramkarzy rywali 18 razy. Za swoje najważniejsze gole w karierze uważa jednak te z ostatniego meczu grupowego na Euro. Turcja przegrywała z Czechami 0:2 kwadrans przed końcem. I wtedy Nihat dwa razy znalazł sposób na Petra Cecha.
Równie dużo jak o osłabieniu reprezentacji, mówi się o Fatihu Terimie. Trener drużyny zapewnił co prawda, że chce, aby turecki sen trwał jak najdłużej, jednak przyznał na łamach „La Gazzetty dello Sport”, że po mistrzostwach chętnie wróciłby do pracy we Włoszech.
W sezonie 2000/2001 prowadził Fiorentinę, później przez kilka miesięcy wielki Milan. Powiedział, że ten kraj ma ciągle w sercu i tak bardzo chciałby jeszcze raz spróbować we Włoszech swoich sił, że przyjmie ofertę nawet z drugoligowego klubu. – Ale chcę o tym rozmawiać dopiero po dwóch szczególnych dla nas meczach, jakimi mogą być półfinał i finał mistrzostw Europy – dodał.
Jutrzejszy mecz z Niemcami na pewno szczególny będzie dla dwóch jego piłkarzy. Hamit Altintop urodził się w Gelsenkirchen, a Hakan Balta w Berlinie. O pierwszego z nich walczyła reprezentacja Niemiec. Drugi po to, żeby selekcjoner mógł obserwować go na co dzień, przeniósł się ze szkółki Herthy do Manisasporu. Obaj apelują do kibiców o spokój, niezależnie od wyniku.
Michał Kołodziejczyk z Wiednia
Źródło: Rzeczpospolita
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA