fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Sądownictwo

Zarzuty wobec prokuratora

Rodzice Krzysztofa Olewnika
Fotorzepa, Darek Golik
Grażyna Zawadka
Piotr Jasiński, który prowadził sprawę porwania Krzysztofa Olewnika, usłyszał zarzuty dyscyplinarne
Postawił mu je rzecznik dyscyplinarny przy Prokuraturze Apelacyjnej w Białymstoku. Zarzuty dotyczą m.in. uchybień, jakich śledczy miał się dopuścić przy prowadzeniu głośnej sprawy porwania i zabójstwa Krzysztofa Olewnika.
– Potwierdzam fakt postawienia prokuratorowi Jasińskiemu zarzutów dyscyplinarnych. Nic więcej nie mogę powiedzieć, ponieważ postępowanie jest niejawne – mówi “Rz” Janusz Kordulski, rzecznik Prokuratury Apelacyjnej w Białymstoku.
“Rz” nieoficjalnie ustaliła część zarzutów wobec olsztyńskiego śledczego. Niektóre z nich to pokłosie zastrzeżeń, jakie w skardze do ministra sprawiedliwości zgłosiła pod adresem Jasińskiego rodzina Olewników. Rzecznik dyscypliny prokuratorskiej z częścią z nich się zgodził.
Jedno z uchybień śledczego wiąże się m.in. z umorzeniem zarzutów wobec Eugeniusza D. W 2007 r. był on podejrzany o udział w grupie przestępczej, która porwała Olewnika. Prowadzący wtedy śledztwo Piotr Jasiński umorzył jednak ten zarzut, a gdy Olewnikowie złożyli zażalenie na tę decyzję, przekonał ich, by je wycofali.
– To wpływanie na decyzje, czego prokuratorowi robić nie wolno – mówi śledczy znający sprawę. Jasiński nie dołączył też do przesłanych do sądu akt zażalenia Olewników w sprawie D. – choć powinien to zrobić. – To wprowadzenie sądu w błąd i przekroczenie uprawnień – dodaje nasz rozmówca.
Kolejny zarzut dyscyplinarny związany jest z wyniesieniem z kancelarii dokumentu opatrzonego klauzulą “tajne”. – Takiego dokumentu prokurator nie może trzymać w biurku. Tymczasem Jasiński miał go u siebie ponad miesiąc – mówi nasz rozmówca. Czego dotyczył dokument – nie wiadomo.
Piotr Jasiński sprawę porwania Krzysztofa Olewnika badał od 2006 r. W ciągu pięciu miesięcy ustalił porywaczy i znalazł ciało ofiary. Zyskał sławę śledczego, który rozwiązał najbardziej zagadkowe porwanie. Ale w śledztwo dotyczące zaniedbań nie był już tak zaangażowany.
Postępowanie dyscyplinarne jest tajne. Nie mogę o tych sprawach rozmawiać. Mam zakaz
Kłopoty Jasińskiego zaczęły się – gdy po skardze rodziny Olewników – Cezary Kamiński, prokurator okręgowy w Olsztynie, zlecił postępowanie wyjaśniające. Po jego zakończeniu uznał, że uchybienia Jasińskiego są na tyle poważne, iż odsunął go od sprawy, a do rzecznika dyscyplinarnego skierował wniosek o wszczęcie postępowania.
– Prokurator Jasiński wrócił w poniedziałek z urlopu – mówi “Rz” Cezary Kamiński.
Piotr Jasiński złożył wyjaśnienia przed rzecznikiem dyscyplinarnym. Jak się tłumaczył – nie wiadomo. – Postępowanie jest tajne, nie mogę o nim rozmawiać – mówi “Rz” Jasiński.
O jego losie zdecyduje prokurator apelacyjny w Białymstoku, który może nawet go zawiesić w obowiązkach.
Z kolei rzecznik dyscyplinarny może skierować sprawę do sądu dyscyplinarnego albo ją umorzyć.
masz pytanie, wyślij e-mail do autorów
Źródło: Rzeczpospolita
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA