fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Biznes

Kierowcy ciężarówek nie chcą jeździć autostradami

Rzeczpospolita
Rząd zniechęca kierowców TIR-ów do jazdy drogami ekspresowymi. W proteście kierowcy będą dziś jeździć z prędkością zaledwie 20 km na godzinę
Zakaz wjazdu na część tras ekspresowych, na innych remonty, zwężenia, wysepki spowalniające ruch i zwiększona kontrola służb drogowych samochodów ciężarowych – to sposób rządu na zniechęcenie kierowców ciężarówek do korzystania z dróg ekspresowych zamiast z autostrad płatnych. Utrudni to życie nie tylko firmom przewozowym, ale i kierowcom samochodów osobowych. Pierwsze problemy na drogach mogą pojawić się za rok.
– Rząd, blokując nam możliwość korzystania z dróg alternatywnych, chce nas zmusić do korzystania z autostrad płatnych, czyli przerzucić na nas obowiązek rozliczenia się z koncesjonariuszami, na co zgodzić się nie możemy – powiedział „Rz” Jan Buczek, prezes Zrzeszenia Międzynarodowych Przewoźników Drogowych.
– Nie rozważamy wprowadzenia permanentnego zakazu poruszania się drogami alternatywnymi dla ciężarówek, natomiast zrobimy wszystko, by zwiększyć na tych trasach bezpieczeństwo – wyjaśnia Mikołaj Karpiński, rzecznik resortu infrastruktury. Zdaniem drogowców oznacza to jedno – pojawią się remonty, które sprawią, że kierowcy sami wybiorą drogę płatną, którą pokonają w cztery godziny, zamiast alternatywnej – tańszej, ale którą podróż zajmie im czterokrotnie więcej czasu.
Nowa organizacja ruchu oznacza też dla firm problemy organizacyjne. – Biznes w Polsce potrzebuje stabilizacji, zmiana organizacji ruchu na kilka lat na pewno nią nie jest – mówi Katarzyna Nowakowska, rzecznik Pekaesu. Jak dodaje, rządowy pomysł będzie wymagał od firm dostosowania się do zupełnie nowych warunków, w jakich przyjdzie im działać.
Nowy pomysł jest konsekwencją likwidacji winiet. Ostatnie można kupić jeszcze przez tydzień. Będą one ważne przez rok. Potem, do czasu wprowadzenia nowego systemu opłat, ciężarówki za korzystanie z autostrad będą najprawdopodobniej płacić jak samochody osobowe. Ostateczny sposób rozliczenia nie został jeszcze ustalony. Z dróg alternatywnych będą korzystać za darmo. To może oznaczać, że wszyscy przewoźnicy wybiorą właśnie bezpłatne drogi ekspresowe. Większy ruch na nich sprawi, że ich stan techniczny zacznie się drastycznie pogarszać. Po kilku latach w budżecie trzeba będzie więc znaleźć większe pieniądze na ich remonty. Rząd chce temu zapobiec.
Firmy transportowe obawiają się również, że system rozliczeń zaproponowany przez rząd za korzystanie z autostrad znacznie podniesie koszty ich działalności. Domagając się jasnych nowych rozwiązań wraz z likwidacją winiet, będą dziś protestować w całym kraju. – Nie domagamy się od rządu pieniędzy, tylko postawienia na nogach tego, co obecnie stoi na głowie – mówi Jan Buczek. Przewoźnicy domagają się, by wraz z likwidacją winiet został wprowadzony taki system rozliczeń za korzystanie z autostrad, który nie będzie droższy niż dotychczasowe opłaty. Od godziny 12 do godziny 15 samochody będą się poruszać po drogach z prędkością 20 km na godzinę.
Źródło: Rzeczpospolita
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA