fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Medycyna i zdrowie

Żaden krem nie zapewni bezpieczeństwa

Rzeczpospolita
Niestety, wprowadzona przez Coco Chanel moda na brązową skórę wciąż cieszy się wielką popularnością - mówi dr Ewa Kaniowska
RZ: Opalenizna jest w tym sezonie modna?
Dr Ewa Kaniowska: Niestety, tak. Wprowadzona przez Coco Chanel moda na brązową skórę wciąż cieszy się wielką popularnością. Opalenizna ciągle jest błędnie utożsamiana ze zdrowiem i sukcesem. W rezultacie rośnie liczba rozmaitych nowotworów skóry.
Jak postępować, by kąpiel słoneczna nie zaszkodziła?
Trzeba sobie zdawać sprawę z tego, że opalanie nie oznacza wyłącznie leżenia na plaży. To także spacer w słońcu czy praca w ogródku. Dlatego również podczas wykonywania tych czynności należy zachować odpowiednie środki ostrożności. Radzę unikać ekspozycji na światło w samo południe, a więc od godziny 11 do 15. Kiedy promieniowanie jest najsilniejsze, może wyrządzić najwięcej szkody. Niestety, Polki często nie zdają sobie z tego sprawy. Widzę to podczas podróży zagranicznych. Kiedy zbliża się południe, osobami, które nie schodzą z plaży, są zazwyczaj nasi rodacy. Dbać należy zwłaszcza o małe dzieci. Te poniżej trzeciego roku powinny przebywać na plaży w koszulce, z nakryciem głowy i w okularach przeciwsłonecznych.
A czy warto stosować kremy i inne środki ochronne?
Warto, choć żaden nie zagwarantuje nam pełnego bezpieczeństwa. Aby zapewnić sobie totalną ochronę przed słońcem, trzeba byłoby co dwie godziny nanosić na skórę kilkumilimetrową warstwę kremu. Ale przecież nikt się tak nie smaruje. Dlatego nawet nakremowani nie możemy w nieskończoność wylegiwać się na słońcu. Zwłaszcza jeśli na skórze pojawi się zaczerwienienie, co jest sygnałem, że dzieje się coś niedobrego.Osoby szczególnie wrażliwe, z tendencją do fotoalergii, mogą zażywać betakaroten w tabletkach. Kupuje się je w aptece. Dzięki nim skóra szybciej i łatwiej nabierze brązowego koloru. Betakaroten najlepiej zacząć przyjmować dwa miesiące przed rozpoczęciem naświetlania.
Czy istnieje inny, zdrowszy sposób na zdobycie pięknej opalenizny?
Jestem zwolenniczką kremów barwiących, zawierających np. ekstrakt z orzecha włoskiego. Ich zasadnicza przewaga nad samoopalaczami polega na tym, że nie wchodzą w reakcję chemiczną z warstwą rogową skóry. Tym samym nie powodują skutków ubocznych w postaci wysuszenia naskórka. Niestety, podobnie jak zwykłe kremy podczas mycia łatwo się spłukują. Dla zapewnienia jednolitego kolorytu skóry na całym ciele można skorzystać z metody natryskowej. Polega ona na umieszczeniu w specjalnej kabinie, w której jesteśmy spryskiwani preparatem podobnym do samoopalacza. Efekt utrzymuje się kilka dni.
A solarium?
Jak wszystko w nadmiarze, tak i solarium może być szkodliwe. Jedna z moich pacjentek, rekordzistka, korzystała z niego dwa razy dziennie! Myślę, że jedna, dwie wizyty przed rozpoczęciem lata nie powinny zaszkodzić.
Źródło: Rzeczpospolita
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA