fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Piłka nożna

Miłość do piłki nożnej nie odbiera mi rozsądku

Rzeczpospolita
Jerzy Górzański, poeta, znawca futbolu, były piłkarz Polonii Warszawa, o meczu z Austrią
Rz: Co nas dziś czeka: wiktoria czy klęska?
Jerzy Górzański: To zależy od tego, czy nasi zdołali odbudować się psychicznie po meczu z Niemcami.
Jeżeli będą mieli wolę zwycięstwa, powinno być dobrze. Uważam, że wprawdzie nieznacznie, ale jednak wygramy tę batalię.
Mecz z Niemcami był gorszy niż ten sprzed dwóch lat?
Nie podzielam ocen większości komentatorów. Pierwsza połowa to katastrofa. Żurawski, Smolarek i Krzynówek nie zaistnieli na boisku. Po przerwie nastąpiła poprawa, ale przy najlepszej woli nie mogę stwierdzić, że to dobry mecz.
A co pan powie o Rogerze?
Wprowadzenie go za Żurawskiego okazało się dobrym pomysłem. Ożywił nasze akcje. W Wiedniu powinien wystąpić od początku.
A Saganowski?
Niech raczej pozostanie zmiennikiem.
A poradzimy sobie z Chorwatami?
Są do ogrania tak samo jak Austriacy. Oczywiście Chorwacja to bardziej wymagający przeciwnik, ale zdecydowanie pozostaje w naszym zasięgu. W futbolu wiele zależy od nastawienia drużyny, przyjętej strategii, pogody, indywidualnej dyspozycji i od setki pozornie nieistotnych szczegółów. Wiem to z własnego doświadczenia, bo grywałem w piłkę.
W warszawskiej Polonii...
Jestem jej wychowankiem. Nie poznałem jednak nigdy takiej presji, jaką dziś wywiera się przed meczami. Przed pierwszym gwizdkiem naszych zawodników mianuje się mistrzami Europy, a po pierwszej przegranej odsądza od czci i wiary. To szkodliwe.
Wierzy pan, że po wyjściu z grupy stać nas na jeszcze jedno zwycięstwo?
Widział pan mecz Holandii z Włochami? Te błyskawiczne podania, nietuzinkowe zagrania, tę fantazję i polot drużyny pomarańczowych? Na ich tle mistrzowie świata wypadli po prostu blado. Mimo to w konfrontacji z Włochami nie dawałbym naszym większych szans. Jestem patriotą, ale miłość nie odbiera mi rozsądku.
Źródło: Rzeczpospolita
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA