fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Świat

Cenzurowanie Ewangelii jest nie na miejscu

Rozmowa z Michałem Wojciechowskim, profesorem teologii, wykładowcą Uniwersytetu Warmińsko-Mazurskiegoi UKSW, publicystą.
Australijski episkopat zdecydował się na skrócenie misterium Drogi Krzyżowej, żeby nie urazić Żydów. Czy to dobra decyzja?
Michał Wojciechowski: Biskupi powinni czuwać nad tym, żeby przy okazji tego wydarzenia nie pojawiły się formuły, które by miały anty-żydowski charakter. To się rzeczywiście zdarzało. Sama Droga Krzyżowa przedstawia jednak historyczne fakty i cenzurowanie jej jest nie na miejscu.
Co w tym misterium może obrażać Żydów?
Oczywiście są Żydzi nastawieni negatywnie do chrześcijaństwa i irytuje ich cała nasza religia. Drobne zmiany w nicznym tu nie pomogą. Żydzi otwarci na dialog nie powinni jednak widzieć w Drodze Krzyżowej niczego zdrożnego. Śmierć Jezusa na krzyżu jest faktem historycznym. Ewangelie wyraźnie wskazują na to, że współodpowiedzialna za to jest wąska grupa żydowskich kapłanów. Nie ma tam żadnych generalizacji obarczających winą cały naród.
O którą biblijną scenę chodzi?
Nie wiem, co zostanie pominięte podczas australijskiej inscenizacji. Wiem jednak, że obawę Żydów wzbudza na ogół sposób przedstawiania procesu Jezusa. Był on sądzony przed rzymskim sądem, w którym nie było instytucji prokuratora. W roli oskarżycieli wystąpił więc Kajfasz i towarzyszący mu kapłani. Był to mord sądowy. A za taki mord zawsze współodpowiedzialni są sędzia (czyli w tym wypadku Piłat) i oskarżyciel.
To nie pierwszy przypadek, w którym katolicy idą na dalekie ustępstwa w dialogu z Żydami. Aby ich nie obrażać, zmieniono nawet tradycyjną wielkopiątkową modlitwę.
Kiedyś podczas konferencji pewna osoba żydowskiego pochodzenia powiedziała mi, że z filosemitami nie da się prowadzić prawdziwego dialogu. Coś takiego będzie zawsze sztuczne.Prawdziwy dialog mogą prowadzić tylko ludzie otwarci na argumenty drugiej strony, ale szanujący własne tradycje. Tymczasem na ogół występują dwie skrajne postawy. Są ludzie, którzy okopują się na swoich pozycjach, albo tacy, którzy cały czas przyznają we wszystkim rację. Prawdziwy dialog toczy się gdzieś pośrodku.
A czy zgadza się pan z opinią, że w stosunkach katolicy – Żydzi występuje pewna asymetria? Trudno sobie wyobrazić rabinów idących na ustępstwa wobec chrześcijan.
W ortodoksyjnej formie judaizmu rzeczywiście występują antychrześcijańskie postawy. Wyznawcy tej religii są na ogół zamknięci na dialog. Z drugiej strony występuje jednak przeważający liczebnie judaizm konserwatywny i reformowany, który stawia na pokojowe współżycie z chrześcijanami.
Źródło: Rzeczpospolita
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA