Polityka

Jak PSL zgodnie z prawem obsadzi instytucje kultury

Ludowcy szykują się do skoku na muzea i teatry w Lublinie. Posady mogą stracić szefowie największych placówek w regionie
Muzeum Wsi Lubelskiej, filharmonia, Muzeum Lubelskie, Wojewódzki Ośrodek Kultury, Teatr Muzyczny, Muzeum Nadwiślańskie – to sztandarowe placówki kulturalne na Lubelszczyźnie.
Drobiazgowe kontrole wszystkich placówek przez rządzącą województwem koalicję PO – PSL wskazują, że szykują się roszady na dyrektorskich stołkach. Następców wskaże PSL. Ludowcom w podziale kompetencji w zarządzie województwa przypadła kultura. Pierwsza stanowisko straci Janina Biegalska, dyrektor Wojewódzkiego Ośrodka Kultury.
Zarząd województwa zwrócił się niedawno do ministra kultury i dziedzictwa narodowego o opinię na jej temat. Taki wniosek to początek procedury odwołania. Nieoficjalnie w urzędzie marszałkowskim mówi się, że odwołanie Biegalskiej to zemsta za to, że w marcu odwołała wpływowego działacza lubelskiego PSL Romana Kasperka. Wśród następców Biegalskiej najczęściej wymienia się Józefa Obroślaka, byłego dyrektora placówki z PSL. Zarząd województwa nie zaprzecza. – A co tu dementować? Jak będzie wakat, to będziemy się zastanawiać nad następcą. Niewykluczone, że rozpiszemy konkurs – mówi Arkadiusz Bratkowski, wicemarszałek z PSL, który zajmuje się sprawami kultury. Czarne chmury zbierają się też nad Mieczysławem Ksieniakiem, dyrektorem Muzeum Wsi Lubelskiej w Lublinie. Niedawna kontrola w muzeum wykazała nieprawidłowości przy procedurach przetargowych i nieprzestrzeganie przepisów fitosanitarnych. Marszałek zawiadomił rzecznika dyscypliny finansów publicznych i inspekcję weterynaryjną. To ludowcom podczas podziału kompetencji w sejmiku przypadły sprawy kultury – Sęk w tym, że do oceny zastosowano kryteria bardziej stosowne do kontrolowania PGR niż skansenu – mówi nam dobrze znający sprawę urzędnik marszałka. Kontrola trwa też w Filharmonii Lubelskiej i Teatrze Muzycznym. Jak ustaliła „Rz”, filharmonia może się spodziewać kontroli komisji rewizyjnej sejmiku. – Nawet w najlepiej zarządzanej instytucji można znaleźć jakieś niedociągnięcia, ale o wyniki kontroli jestem spokojny – mówi Mirosław Ziomek, dyrektor filharmonii. Ale już wiadomo, że kontrola pogrąży Ziomka. Zapowiedział to „Rz” jeden z członków zarządu województwa. Zastąpić go ma członek PSL Leszek Kraczkowski. Jeśli nie zostanie dyrektorem Muzeum Lubelskiego. Jego obecny szef przechodzi w tym roku na emeryturę. – To szukanie haków. Te działania wpisują się w zasadę: dajcie mi człowieka, a znajdę na niego paragraf – mówi „Rz” jeden z kontrolowanych ostatnio dyrektorów. – A wszystko to dzieje się na oczach zupełnie biernej PO. Władze lubelskiej Platformy nie chcą komentować sprawy. Niechętnie rozmawiają też członkowie zarządu województwa z PO. – W zarządzie jest podział zadań, nie jestem kompetentny do rozmowy na ten temat – stwierdza Jacek Sobczak, wicemarszałek z PO. – Nie ma żadnego przejmowania kultury przez PSL i szukania haków. Chcemy się po prostu przyjrzeć, jak zarządzane są poszczególne instytucje, i wyciągnąć z tego konsekwencje. Głowy polecą tylko wtedy, gdy okaże się, że wydawanie publicznych pieniędzy było nieprawidłowe – twierdzi Bratkowski.
Źródło: Rzeczpospolita

REDAKCJA POLECA

NAJNOWSZE Z RP.PL