fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Świat

Manewry nie tylko w Rosji. Też tuż obok

Wielozadaniowe F-16 Królewskich Norweskich Sił Powietrznych
mil.no
Rosja rozpoczęła wielkie, niezapowiedziane ćwiczenia lotnicze na Uralu. Uczestniczy w niej 12 tys. żołnierzy, trzy razy więcej niż w manewrach państw zachodnich w Skandynawii.

Rosja w ciągu trzech miesięcy przeprowadza trzecie manewry. Te są zapewne szybką. niesygnalizowaną wcześniej, odpowiedzią na ćwiczenia "Arctic Challenge 2015" (Arktyczne Wyzwanie)

Rozpoczęły się wczoraj, ich gospodarzem jest Norwegia, państwo członkowskie NATO.

Ale uczestniczą w nich także trzy kraje spoza sojuszu, dwaj skandynawscy sąsiedzi Norwegii - Szwecja i Finlandia - oraz Szwajcaria.

Manewry lotnicze odbywają się w pobliżu koła polarnego nad terytoriami Norwegii, Szwecji i Finlandii. Także całkiem niedaleko granicy Rosji (około 200 km).

Bierze w nich udział około czterech tysięcy żołnierzy z dziewięciu państw. Oraz 112 samolotów.  W tym 16 maszyn F-18 fińskich sił powietrznych i 12 samolotów F-16 MLU norweskiego lotnictwa, 18 szwedzkich JAS-39 C, 6 brytyjskich Tornado GR-4, 12 eurofighterów z Niemiec, 8 francuskich Mirage 2000.

Amerykanie przysłali 12 maszyn F16 typu CG, a NATO jako całość systemy wczesnego ostrzegania i kierowania AWACS na trzech boeingach E3.

Jest też 8 samolotów ze Szwajcarii (F/A-18) i jeden z Holandii.

Rosja jak zwykle manewry w pobliżu jej granic uznaje za prowokację. Tym razem jest dotknięta szczególnie, bo Arktyka to pole jej nowych, niebezpiecznych dla świata, zainteresowań.

Źródło: rp.pl
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
REKLAMA
REKLAMA