fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Piłka nożna

Wykolejony Lech

Maciej Gajos i jego koledzy z Jagiellonii używali wszelkich chwytów by pokonać Lecha
PAP/Marek Zakrzewski
Ekstraklasa: Lech obronę pozycji lidera rozpoczął od porażki z Jagiellonią 1:3.

Zespół z Podlasia ma już tylko punkt straty do Kolejorza i realne szanse na mistrzostwo. A już w środę Jagiellonia przyjeżdża do Warszawy. Wczorajszy mecz Legii ze Śląskiem zakończył się po zamknięciu tego wydania gazety.

W grupie spadkowej po raz pierwszy od miesięcy głębszy oddech mogli wziąć kibice w Bydgoszczy. Zawisza opuścił ostatnie miejsce w tabeli, ale choć pokonał 3:1 Koronę Kielce, wciąż jest jednym z dwóch najpoważniejszych kandydatów do spadku.

Klub, którego większościowym właścicielem jest piłkarski menedżer Radosław Osuch, na dno tabeli spadł po ósmej kolejce i porażce 2:4 z Wisłą Kraków na początku września. Był to zresztą pierwszy mecz, w którym Zawiszę poprowadził nowy szkoleniowiec Mariusz Rumak, dopiero co zwolniony z Lecha Poznań po blamażu w eliminacjach Ligi Europejskiej. Po ośmiu miesiącach i pięciu dniach czerwona latarnia została oddana. Wygląda na to, że w „godne" ręce.

GKS Bełchatów to klub balansujący od lat między ekstraklasą a jej zapleczem – zbyt silny na pierwszą ligę, zbyt słaby na najwyższą klasę rozgrywkową. Jeden z ostatnich przedstawicieli małych miast (69 tys. mieszkańców) w ekstraklasie, których w pewnym momencie było całkiem dużo. Wystarczy wspomnieć Amicę Wronki (11 tys.), Groclin Grodzisk-Wielkopolski (14 tys.), Górnika Polkowice (22 tysiące) czy Odrę Wodzisław Śląski (49 tysięcy). Wszystkie te projekty się nie udały – w małym mieście nie ma miejsca na wielką piłkę. Brak kibiców, zainteresowania mediów, sponsorów i w konsekwencji koniec marzeń.

GKS tymczasem trwa – wbrew rozsądkowi i planowi biznesowemu. W Bełchatowie na 16 meczach ligowych w tym sezonie pojawiło się 49 tys. kibiców, czyli mniej niż na jednym spotkaniu ligowym Borussii Dortmund, Barcelony czy Manchesteru United, a także mniej niż na dwóch meczach Hoffenheim, klubu z trzytysięcznej wioski w Niemczech. Średnio w Bełchatowie mecze w lidze ogląda nieco powyżej trzech tysięcy ludzi. Bełchatów jest od dawna podłączony do respiratora – państwowej spółki PGE, która utrzymuje pozbawiony sensu projekt, by w okolicy wielkiego ośrodka miejskiego, jakim jest Łódź – z kibicami i tradycjami upadłego ŁKS i upadającego Widzewa – pompować publiczne pieniądze w Bełchatów.

Drużyna prowadzona przez Marka Zuba przeżywa wiosną załamanie. Po rundzie jesiennej Bełchatów zajmował miejsce w górnej połowie tabeli i wydawało się, że może się nawet włączyć do walki o grupę mistrzowską. Tymczasem wiosną wygrał zaledwie jeden mecz, dwa zremisował, resztę przegrał i dziś wyrżnął o dno tabeli.

Małą sensacją są ostatnie występy Cracovii, która, od kiedy rządy przejął Jacek Zieliński, wygrała trzy spotkania, w każdym strzelając po trzy gole, i zaledwie jedno zremisowała. Cracovia jest kolejnym specyficznym klubem naszej ligi. Właścicielem jest profesor Janusz Filipiak, który ma tajemniczą skłonność do otaczania się niekompetentnymi doradcami, z których każdy w dodatku prowadzi własną politykę.

– Nie trzeba było wiele zmieniać i przeprowadzać rewolucji, wystarczyło dotrzeć do głów piłkarzy, bo oni umieją grać. Zmieniliśmy odrobinę ustawienie, trochę taktykę i wprowadziliśmy kilka zmian w sposobie treningów. Ale kluczem były głowy – mówi „Rzeczpospolitej" Jacek Zieliński.

Symboliczne jest, że gdy zespół przejął Zieliński, swoją pierwszą bramkę w ekstraklasie zdobył Dariusz Zjawiński (28 lat, wróżono mu wielką karierę w Legii, z którą w 2006 roku zdobył tytuł, a następnie przepadł), a w sobotę dwie bramki przeciwko Łęcznej dorzucił Mateusz Cetnarski – też kiedyś podobno wielki talent.

– Obserwuję piłkarzy na treningach i wiem, że Zjawiński jest w formie. Tak samo Cetnarski, w którego wierzę. Zimą przeszedł poważną chorobę, ale wiem, że gdy tylko będzie w pełni przygotowany, nadejdzie jego czas. I nadszedł – mówi Zieliński.

Źródło: Rzeczpospolita
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
REKLAMA
REKLAMA