fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Film

Depresja pilota czyli szaleniec w kokpicie

123RF
Miesiąc po katastrofie lotniczej widzowie zobaczą dokument o okolicznościach tego zdarzenia. Zdjęcia do niego trwały zaledwie tydzień.

To chyba jedna z rekordowych produkcji, zwłaszcza, że jej premiera odbyła się już 1 kwietnia, czyli tydzień po wypadku. Film „Szaleniec w kokpicie" w brytyjskim Channel4 obejrzało tego dnia niemal dwa miliony widzów.

Katastrofa, do której doszło 24 marca nad Alpami zaszokowała z wielu powodów. Po pierwsze - zginęło w niej aż 150 osób – wśród nich grupa gimnazjalistów, dwoje dzieci. Po drugie – należący do Lufthansy Airbus 320 lecący z Barcelony do Dusseldorfu – okazał się sprawny.

- Moje wątpliwości wzbudził fakt, że samolot płynnie obniżał wysokość – mówi David Learmount, konsultant lotniczy. – Pilot nie stracił nad nim panowania.

Po odczytaniu zapisów z dwóch odnalezionych czarnych skrzynek, okazało się jasne, że nie był to nawet błąd człowieka – a jego celowe, samobójcze działanie. Patrzył prosto przed siebie i spokojnie czekał na uderzenie – twierdzą fachowcy.

Autorzy filmu próbują m.in. znaleźć odpowiedź na pytanie, kim był Andreas Lubitz, drugi pilot, człowiek, który umyślnie rozbił samolot i dlaczego to zrobił. Odpowiedź nie jest prosta.

Lubitz miał 14 lat, gdy rozpoczął naukę latania na szybowcach w aeroklubie.

- Był cichym, nieśmiałym człowiekiem, który zachowywał się bardzo odpowiedzialnie – pamięta członek tamtejszego klubu.

Sąsiedzi potwierdzają te opinie.

Śledztwo dość szybko wykazało, że po kolejnym etapie życia, czyli ukończeniu szkoły pilotów Lufthansy, Lubitz wziął kilkumiesięczne zwolnienie na depresję. Poddał się terapii. A potem ukrywał swoje problemy.... Podobno po raz ostatni szukał pomocy u fachowców dwa tygodnie przed katastrofą.

Autorzy brytyjskiego dokumentu znaleźli nawet byłego pilota, który opowiada o swojej depresji i o tym, że wówczas też chciał popełnić samobójstwo. Choć piloci poddawani są szczegółowym badaniom, to jednak – jak widać – istnieją sposoby, by choroby nie wyszły na światło dzienne. Film przedstawia też przypadki pilotów – samobójców. Autorzy dotarli do wielu świadków i miejsc – związanych z katastrofą i osobami dramatu.

Aż trudno uwierzyć, że w tak krótkim czasie udało się zrealizować dokument, który nie tylko relacjonuje zdarzenia, ale także próbuje je zanalizować, oddaje głos ekspertom. Godne podziwu.

Premiera „Szaleńca w kokpicie" w czwartek, 23 kwietnia o 22.20 w TVP 1.

Źródło: rp.pl
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA