Historia

Purytanie z Atlasu

bridgeman art library
Przełomowy dla historii Półwyspu Iberyjskiego stał się dopiero XI wiek.
Potężny kalifat Kordoby po śmierci kalifa Al Mansura pogrążył się w bratobójczych wojnach domowych. Na jego gruzach powstało ponad 20 państewek, a ich władcy myśleli o tym, jak zagarnąć ziemie rywali. Zagrożeni przez chrześcijańskich sąsiadów z północy, zwrócili się w latach 80. o pomoc do nowej marokańskiej dynastii Almorawidów.
Świeży powiew zapału religijnego dotarł do Maghrebu znad rzeki Senegal wraz z zakrywającymi sobie twarze Berberami Senhadża, którzy zorganizowali się na wzór wojowniczego bractwa religijnego, mieszkając w ufortyfikowanych klasztorach zwanych al murabitun (stąd wzięła się nazwa Almorawidzi). W 1061 roku założyli swoją stolicę w Marrakeszu, a potem opanowali cały Maghreb. Almorawidzki monarcha Jusuf ibn Taszufin łaskawie przyjął rolę wybawcy Andaluzji i w 1086 roku pokonał pod Sagrajas kastylijską armię Alfonsa VI. Ten sukces odbił się głównie na muzułmańskich władcach, których Jusuf wysadzał po kolei z tronów. Andaluzja stała się częścią marokańskiego imperium Almorawidów, zależna od pogrążonego w religijnym mistycyzmie tajemniczego Maghrebu. Tymczasem w górach i na pustyniach Maroka zaczął dojrzewać kolejny ferment religijny. Wśród Berberów Masmuda objawił się samozwańczy mahdi (mesjasz) i Abu Abd Allah Muhammad Ibn Tumart, syn zapalacza świec w meczecie, człowiek niskiego wzrostu i brzydki – typowy materiał na fanatyka religijnego. Za młodu modlił się i żebrał, wystawiając na pokaz swe szkaradne, zdeformowane ciało. Potem odbył pielgrzymkę do Mekki i pojechał do Bagdadu chłonąć nauki tamtejszych uczonych. W wieku 28 lat wrócił do Maroka, twierdząc, że posiadł „prawdę”. Wytykał, że dokoła szerzy się pogaństwo, a on jeden wie, co to jedynobóstwo (al muwahiddun, „głoszący jedność Boga” – stąd nazwa dynastii Almohadów). Poirytowany sułtan Ali ibn Jusuf wyzwał go na dysputę z teologami Fezu. Uczeni nie mieli wątpliwości: to oszołom i trzeba go wsadzić za kratki. Sułtan puścił go jednak wolno.
To był błąd, bo berberyjski quasimodo wrócił do domu jeszcze bardziej nakręcony i rozpalił serca współplemieńców z Atlasu jeremiadami przeciwko rozwiązłości „zgnuśniałych” Almorawidów. Ibn Tumart umarł w 1128 roku w klasztorze Tin Mal na zboczach Atlasu, ale zaraził swymi ideami Abd al Mumina, watażkę jednego z masmudyjskich plemion. Ten ideę religijną przekuł w czyn zbrojny i obalił Almorawidów. Tak zaczęła się epoka Almohadów. Ustrój państwa Almohadów przybrał formę plemiennej teokracji. Na szczycie stał kalif noszący tytuł Władcy Wiernych (emira), a otaczała go Rada Dziesięciu (dżemaa), złożona z pierwszych towarzyszy Ibn Tumarta. Potem, gdy towarzysze powymierali, dołączano do niej elity plemienne Masmudów. Z tego grona rekrutowali się główni dowódcy i wezyr. Kolejnym ciałem była Rada Czterdziestu, w skład której wchodzili przedstawiciele siedmiu plemion berberyjskich Masmuda z Atlasu Wysokiego, które pierwsze uznały „mahdiego”. Obie rady tworzyły razem Radę Pięćdziesięciu, a jej członków nazywano szejkami almohadzkimi. Armię zasilały także inne plemiona berberyjskie, które przyjęły doktrynę almohadzką, ale najważniejsze stanowiska zarezerwowane były dla Masmudów.
Źródło: Rzeczpospolita

REDAKCJA POLECA

NAJNOWSZE Z RP.PL