Komentarze

Nelli, cudowna na każdym kroku

– Spsiała – powiedział Jan Rokita o polskiej polityce ostatniego okresu. Datą graniczną, po której nawet pies z kulawą nogą nie powinien brać się za politykowanie, jest zapewne 14 września 2007 r. – dzień, w którym Jan ustąpił miejsca Nelli.
Jednodniowy powrót Jana d. Marii Rokity do debaty publicznej bardzo mnie ucieszył. Jawi się on jako człowiek przepełniony miłością i jest to, jak się zdaje, ostatnia rzecz – oprócz składek – która łączy go z Platformą Obywatelską.
– Ona jest cudowna, po prostu. To przecież widać na każdym kroku, że jest cudowna – piał z zachwytu mąż gwiazdy PiS. W ten subtelny sposób dając do zrozumienia, że wspiera Nelli twierdzącą, iż Donald Tusk stoi w rozkroku. Trzeba było widzieć, jak niedoszły premier z Krakowa pokładał się ze śmiechu na stole TVN 24, gdy przypomniano to pamiętne sejmowe wystąpienie żony i posłanki. Rokita wyjaśnił wreszcie, jakie są polityczne poglądy jego życiowej partnerki: – Ona jest taką prawicową socjalistką.
Stąd był już tylko krok do ujawnienia bliskich więzów łączących posłankę z prezydentem: – Ona ma coś w sobie z poglądów nieistniejącej już niegdysiejszej formacji Polskiej Partii Socjalistycznej, której wydawałoby się ostatnim reprezentantem w Polsce jest prezydent Lech Kaczyński z ducha pepeesiak. No proszę, to wszyscy głowią się, skąd w PiS Nelli Rokita, a teraz wreszcie wiadomo – z PPS. Jan Rokita nie byłby sobą, gdyby przy okazji komplementowania żony sam się nie zachwalał: – Bardzo dużo pracy włożyłem w ostatnich miesiącach, żeby się bardzo sprawnie nauczyć Internetu, i jestem dobrym, świetnie sobie radzącym przy komputerze internautą. Talent blogera szybko zweryfikuje sieć, gorzej ze sprawdzeniem jego talentów kulinarnych: – Ja różne zupy robię. Ostatnio z grzybów robiłem. Grzybowa to bułka z masłem. Danie prawdziwego polityka to zupa nic. Zna pan przepis? Skomentuj na blog.rp.pl/lutomski
Źródło: Rzeczpospolita

REDAKCJA POLECA

NAJNOWSZE Z RP.PL