Muzyka

Dziś Beethoven, jutro Chopin

Julia Kociuban
materiały prasowe
Dzięki recitalom pianistów Julii Kociuban i Szymona Nehringa na Festiwalu Beethovenowskim życie płynnie przechodzi do wielkiego konkursu.

Wielkanocny Festiwal Beethovenowski kończy się w Wielki Piątek, a 13 kwietnia, rozpoczną się eliminacje do XVII Międzynarodowego Konkursu Chopinowskiego. Zakwalifikowano 160 pianistów, połowa zdobędzie prawo startu w październikowej rywalizacji.

O eliminacjach wiemy na razie tyle, że zdominują je kandydaci z Azji, wśród przedstawicieli z 27 krajów jest 75 pianistów z Chin, Japonii oraz Korei Płd. Ale i my mamy ambicje liczyć się w stawce. Wystąpi 21 Polaków, a Andrzej Wierciński, Rafał Krupiński i Krzysztof Książek już mają zagwarantowany udział w przesłuchaniach październikowych jako zwycięzcy Ogólnopolskiego Konkursu Chopinowskiego.

Swoich podopiecznych, którzy wystartują w eliminacjach, ma Stowarzyszenie Ludwiga van Beethovena. I dało im wyjątkową szansę zaprezentowania się przed wymagającą publicznością Wielkanocnego Festiwalu Beethovenowskiego. Oboje zaś, choć bardzo młodzi, nie są debiutantami.

22-letnia Julia Kociuban urodziła się w Krakowie, obecnie studiuje w słynnym Mozarteum w Salzburgu. Podczas festiwalowego recitalu zaprezentowała się jako pianistka z temperamentem, dysponująca dobrym warsztatem, co szczególnie sprawdziło się w wymagającej dojrzałości II sonacie Grażyny Bacewicz. Objawia jednak typową dla młodych chęć popisywania się grą w szybkim tempie, ta jej skłonność niezbyt przystawała do sonaty Es-dur Beethovena. Andante spianato i Wielki Polonez Chopina to oczywiście propozycja na tegoroczny konkurs, z której jednak wynika, że Julii Kociuban bardziej odpowiada wyrazisty rytm niż słodka kantylena.

20-letni student bydgoskiej Akademii Muzycznej Szymon Nehring to z kolei muzyk o interesującej, choć może nie do końca wykrystalizowanej osobowości. Gra ciekawszym niż Julia dźwiękiem, ma stylistyczną intuicję. Po delikatnie zinterpretowanych sonatach Scarlattiego zagrał utrzymaną w romantycznym klimacie Fantazję Chopina, unikając częstego dla młodych pianistów emocjonalnego rozwichrzenia. A potem dodał zróżnicowane w charakterze młodzieńcze Wariacje Szymanowskiego.

Źródło: Rzeczpospolita

REDAKCJA POLECA

NAJNOWSZE Z RP.PL