Nieruchomości

Wyrok: zakaz gry w piłkę nożną w uchwale wspólnoty mieszkaniowej

Fotorzepa / Maciej Kosycarz
Nie może być tak, że grupa młodych rodzin jest zdominowana przez osoby starsze, które życzą sobie tylko z okien oglądać tereny zielone – stwierdził w wyroku Sąd Okręgowy w Łodzi.

Spór, jaki trafił na wokandę łódzkiego sądu dotyczył pewnej wspólnoty mieszkaniowej z Pabianic. Została ona utworzona na terenie należącym wcześniej do spółdzielni mieszkaniowej. Jej teren składał się z czterech bloków, gdzie były wydzielony strefy: wypoczynkowa oraz strefa zabaw dzieci z piaskownicą i urządzeniami do zabaw.

Po powstaniu wspólnoty jej teren ograniczono do dwóch budynków znajdujących się w strefie wypoczynkowej. Na obszarze ok. 1,5 tys. metrów znajdowały się m.in. krzewy, rośliny, ścieżki wysypane kamieniami a także wydzielone miejsce na grill.

Z czasem do dwóch bloków wspólnoty, które zamieszkują pierwotni właściciele nieruchomości, którzy w większości wypadków są już osobami w zaawansowanym wieku, wprowadziło się kilka młodych rodzin, które mają dzieci.

W okresie, kiedy było to możliwe, dzieci wychodziły przed blok i grały w piłkę. To z kolei spotkało się z oburzeniem części właścicieli lokali, głównie starszych pań, które twierdziły, że gra w piłkę dzieci uniemożliwia im wypoczynek oraz powoduje dewastację nieruchomości i terenów zielonych.

Starsi mieszkańcy doprowadzili do podjęcia przez wspólnotę mieszkaniową uchwały w sprawie utrzymania porządku i naprawiania szkód wyrządzonych w częściach wspólnych nieruchomości. Wprowadzono w niej zakaz gry w piłkę nożną na terenie wspólnoty.

To z kolei, nie spodobało się młodszym mieszkańcom, którzy postanowili zaskarżyć uchwałę do sądu. Powołali się na jej nieważność, która naruszyła zasady prawidłowego zarządzania nieruchomością poprzez ustanowienie zakazu o wąskim charakterze, czyli wyłącznie gry w piłkę nożną.

Sąd Okręgowy w Łodzi (sygn. akt II C 1753/13) w wyroku z 11 grudnia 2014 r. przyznał im rację, i uchylił kwestionowane zapisy uchwały.

W uzasadnieniu przypomniano, iż wspólnota mieszkaniowa powstaje w celu gospodarowania nieruchomością wspólną i ma za zadanie realizować wspólny interes właścicieli wyrażający się w utrzymaniu należytego stanu nieruchomości wspólnej.

Odnosząc się do zakazu gry w piłkę, sąd stwierdził, iż to postanowienie uchwały wydaje się nieracjonalne i nie znajduje odzwierciedlenia w jakimkolwiek interesie, który miałby chronić substancję nieruchomości. Zwrócono bowiem uwagę, iż wspólnota posiada duży teren przyległy, obejmujący blisko 1,5 tys. m2, i można na nim wydzielić zarówno część terenu na wypoczynek jak i część na plac zabaw dla dzieci, czy też miejsce do gry w piłkę, bądź też inne sporty.

W opinii Sądu Okręgowego szczególnie kuriozalna była sytuacja, w której wprowadzono zakaz gry w piłkę nożną, podczas gdy na przykład w inne dyscypliny sportowe z użyciem piłki uchwała już nie objęła. - A zatem gra w piłkę ręczną, gra w rugby czy też inne już będą dozwolone – zauważył sąd.

Dalej stwierdzono, iż interes powodów – młodych mieszkańców wspólnoty - w żadnym zakresie nie sprzeciwia się interesowi innych właścicieli, bowiem wielkość terenu rekreacyjnego pozwala na pogodzenie wszystkich właścicieli. - Nie może być tak, że grupa młodych rodzin jest zdominowana przez osoby starsze, które życzą sobie tylko z okien oglądać tereny zielone i uważają, że teren rekreacyjny to teren tylko i wyłącznie do pielęgnowania nasadzeń zielonych – podkreślił sąd.

Źródło: rp.pl

REDAKCJA POLECA

NAJNOWSZE Z RP.PL