fbTrack

Przedsiębiorcy idą na wojnę z UDT

UDT to instytucja, która wciąż rośnie. Obecnie pracuje w niej niemal 1700 osób, a w tym roku zatrudnienie zwiększy się o kilkadziesiąt kolejnych. Wydatki na płace wzrosną o kilka milionów złotych.
Fotorzepa/Rafał Guz
Firmy domagają się demonopolizacji usług związanych z dozorem technicznym urządzeń.

Branże, które prowadzą działalność opartą na instalacjach wymagających stałego nadzoru, mają dość dyktatu Urzędu Dozoru Technicznego i Transportowego Dozoru Technicznego. Firmy zrzeszone w Polskiej Organizacji Gazu Płynnego oraz Stowarzyszeniu Wagony Prywatne chcą doprowadzić do demonopolizacji tej części rynku – dowiedziała się „Rzeczpospolita". Zapalnikiem okazał się nowy cennik UDT, który wszedł w życie z końcem roku. – Opłaty za czynności inspektorów wzrosły nawet o 40 proc. To cenowy dyktat, bo nie ma innych instytucji, które mogą kontrolować zbiorniki czy butle – oburza się Andrzej Olechowski, dyrektor POGP. Dodatkowe kontrowersje budzi wysokość pensji, jakie pobierają inspektorzy. W 2014 r. średnia sięgała prawie 10 tys. zł. Dyrektorzy oddziałów zarabiają prawie dwa razy więcej. Jak ustaliliśmy, w przyszłym miesiącu sprawą zajmie się sejmowa Komisja Gospodarki.

Drożej niż w Niemczech

W Niemczech dozorem technicznym za...

Źródło: Rzeczpospolita

WIDEO KOMENTARZ

REDAKCJA POLECA

NAJNOWSZE Z RP.PL