fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Edukacja

Afera w Szczodrem. Prokuratura myśli o przesłuchani dzieci

Szkoła Podstawowa w Szczodrem na Dolnym Śląsku
Archiwum
Nie tylko zaklejała dzieciom usta, ale nie puszczała do toalety, a zimą mroziła uczniów. Nowe ustalenia w sprawie nauczycielki zerówki w Szczodrem.

Śledczy z Oleśnicy, którzy bajają sprawę znęcania się nad uczniami w tej szkole rozważają czy przesłuchać dzieci. W ciągu kilku dni zdecydują czy wystąpić z odpowiednim wnioskiem do sądu.

Trwa prokuratorskie postępowanie dotyczące zachowania nauczycielki zerówki, która zaklejała uczniom usta taśmą, gdy źle się zachowywały. – Do tej pory przesłuchaliśmy 45 świadków, z czego 22 to rodzice uczniów, reszta to personel szkoły – mówi „Rzeczpospolitej" Małgorzata Klaus, rzecznik wrocławskiej Prokuratury Okręgowej.

Dodaje, że podczas przesłuchań rodziców wyszły na jaw nowe informacje dotyczące traktowania uczniów przez nauczycielkę zerówki. – Nauczycielka nie tylko zaklejała dzieciom usta, czy im groziła, ale też zimą otwierała na oścież okna i kazała siedzieć dzieciom w klasie. Sama nakładała kurtkę. Dzieciom nie pozwalała się cieplej ubrać  – mówi prok. Klaus. Dodaje, że poza tym nauczycielka nie pozwalała uczniom korzystać z toalety, co kończyło się siusianiem w majtki

Nauczyciele i personel szkoły twierdzili podczas przesłuchań, że nic złego w zachowaniu wychowawczyni zerówki nie zauważyli.

Śledcza podkreśla, że prowadzący sprawę rozważa wystąpienie do sądu o zgodę na przesłuchanie uczniów nauczycielki. Jeśli sąd się zgodzi zerówkowicze będą słuchani w obecności rodziców i psychologa.

– Jeszcze nie podjęta została decyzja o przesłuchaniu dzieci. Mocno ją rozważamy. Zapadnie ona w ciągu kilku dni – mówi prok. Klaus. Dodaje, że od niej zależy co dalej z postępowaniem.

– Dopiero po zakończeniu zbierania materiałów dowodowych prokurator zdecyduje w jakim charakterze przesłuchać nauczycielkę: świadka czy podejrzanej –tłumaczy prok. Klaus.

Niezależnie od postępowania prokuratorskiego sprawą znęcania się nad uczniami zerówki w Szczodrem zajmuj uje się też kuratorium oświaty.

Bada ono wątek nadzoru pedagogicznego nad nauczycielką oraz jej awansu zawodowego. Pracowała ona w szkole siedem lat. Była nauczycielem kontraktowym, a teraz odbywała staż na nauczyciela mianowanego.

Afera w szkole w Szczodrem wybuchła tydzień temu. Matkę jednego z uczniów Dorotę Łabę zaniepokoiły nocne koszmary jej synka i i lęk przed szkołą. Sześcioletni Franek zdradził w końcu, że boi się chodzić do szkoły, ponieważ nauczycielka grozi, że go zabije jeśli przy rysowaniu szlaczka przekroczy w zeszycie linię.

Chłopiec powiedział też mamie o zaklejaniu ust taśmą klejącą. Matka chłopca postanowiła to sprawdzić i włożyła synowi do plecaka dyktafon. Nagranie potwierdziło słowa Franka. Słychać na nim nie tylko ostrzeżenia, groźby i krzyki kobiety, ale też dźwięk rozwijanej taśmy i płacz dzieci. Matka Frania powiadomiła dyrektorkę szkoły. Wychowawczyni zerówki została zawieszona.

Źródło: rp.pl
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA