fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Przemysł Obronny

Sikorski idzie na sprzedaż

Nowy prezes United Technologies Corporation, Gregory Hayes zapewnia,że przyszłość należącego do grupy producenta śmigłowców Sikorsky jest fantastyczna.
Bloomberg
Nowy prezes United Technologies Corporation, Gregory Hayes zapewnia,że przyszłość należącego do grupy producenta śmigłowców Sikorsky jest fantastyczna.

Tyle,że firma nie jest dość dochodowa, więc UTC chce się jej pozbyć.

Ostateczna decyzja w jaki sposób UTC rozstanie się z częścią helikopterową , czy zostanie wydzielony w samodzielną firmę, czy też zostanie spzredany, zostanie podjęta do końca tego roku.

Poprzedni szef UTC, Louis Chenevert powiedział rok temu „Rzeczpospolitej", że Sikorsky jest „ikoną" UTC. Firma należała do grupy od 1929 roku. Teraz Gregory Hayes chce przede wszystkim solidnych zysków. A Sikorsky mu ich nie zapewnia.

W grę wchodzą dwie opcje. Albo wydzielenie Sikorskiego, jako samodzielnej firmy, bądź też sprzedaż Boeingowi, Bellowi, czy nawet europejskiemu Airbus Helicopters. Hayes przyznaje,że ta druga możliwość jest mniej prawdopodobna, bo związana byłaby z koniecznością zapłacenia wysokich podatków.

—Sikorsky jest mniej atrakcyjny, niż inne nasze biznesy - tłumaczył Hayes, który planuje skupienie się głównie na części stricte lotniczej.

Do UTC należą również producent silników lotniczych Pratt&Whitney, UT Aerospace Systems, producent wind Otis Elevators oraz Climate, Controls&Security (CCS). Te wszystkie segmenty działalności UTC, zresztą mające swoje oddziały również w Polsce, są znacznie bardziej dochodowe.

Nieoficjalnie w UTC mówi się, że Sikorsky jest zbyt uzależniony od zamówień wojskowych, których w żargonie w siedzibie firmy w Hartford ( też ma zostać zamknięta) nazywa się King Kongami, a największym z nich jest Pentagon. Zyski ze sprzedaży maszyn wojskowych rosły w ostatnich latach w tempie jednocyfrowym, podczas gdy w przypadku pozostałych części UTC było to średnio ok 15 proc.

Informacje o planach pozbycia się części helikopterowej Hayes ujawnił analitykom z Wall Street wieczorem we czwartek, czyli w nocy czasu warszawskiego.

Nieoficjalne, niepotwierdzone informacje pojawiły się po raz pierwszy 11 marca.

— Nie mamy jeszcze wyznaczonego kalendarza przeprowadzenia tej transakcji,Tak samo, jak nie zostały określone jej zasady - mówił Hayes. Dodał jedynie,że po wydzieleniu z grupy Sikorsky ma być dochodowy, niezbyt zadłużony i jest to niezależne od kosztów, jakie UTC będzie musiał ponieść.

— To bardzo, ale naprawdę bardzo dobry biznes, a firma ma solidny portfel zamówień - przekonywał analityków Hayes. I podkreślał, że w swojej branży Sikorsky jest zaliczany do liderów w dziedzinie technologii.

Amerykańska firma ma w Polsce fabrykę w Mielcu, gdzie m.in montowane są najsłynniejsze maszyny Sikorskiego - Black Hawki. Te maszyny Amerykanie oferują polskiej armii w przetargu, którego wyniki zostaną wkrótce ogłoszone. 52 proc.

zamówień Sikorskiego pochodzi od Pentagonu. Wartość sprzedaży w 2015, to 7,5 mld dol., a zysk w roku 2016 jest wyceniany przez analityków Merril Lynch na 416 mln dol. ich zdaniem, gdyby Sikorsky został całkowicie oddłużony, jego wartość na rynku mogłaby sięgnąć 3,6 mld dol. Zdaniem Hayesa to jednak przychody ze sprzedaży są u Sikorskiego rozczarowujące, bo wynoszą zaledwie 7 mld dol, podczas gdy inne działy ok 30 mld.

Źródło: ekonomia.rp.pl
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA