Podatki

Bez rozróżnienia wynagrodzenia nie ma 50 proc. kosztów autorskich

Fotorzepa, Monika Zielska
Żeby podatnik bez problemów skorzystał z tzw. kosztów autorskich, musi zadbać o jasne określenie, jaka część wynagrodzenia przysługuje mu za opracowanie utworu, a jaka za pozostałą pracę.

W środę fiskus wygrał przed Naczelnym Sądem Administracyjnym (sygnatura akt: II FSK 459/13) spór o prawo do 50-proc. kosztów autorskich.

Sprawa dotyczyła wspólnego rozliczenia małżonków za 2010 r. Fiskus ustalił, że małżonka do części przychodu ze stosunku pracy zastosowała tzw. autorskie koszty uzyskania przychodu w wysokości 50 proc. Preferencja dotyczyła ponad 73 tys zł. ze stosunku pracy, która została wyliczona na podstawie arkuszy za poszczególne miesiące ewidencjonujących procentowy czas pracy nad projektami.

Z akt sprawy wynikało, że kobieta była zatrudniona jako projektant w spółce na umowę o pracę na stanowisku kierownika zespołu mostowego. Jej praca polegała m.in. na wykonywaniu rysunków, opisów technicznych, obliczeń. Była autorem bądź współautorem projektów architektoniczno-budowlanych i wykonawczych.

Od lutego 2011 r. w umowie o pracę zawarto zapisy o rozróżnieniu wynagrodzenia za pracę poświęconą na czynności twórcze oraz pozostałe. W 2010 r. w spółce prowadzona była jedynie ewidencja z podziałem na czas pracy poświęcony na poszczególne projekty oraz pozostałe czynności. I właśnie to przesądziło o prawie do preferencji.

Zdaniem fiskusa, skoro w 2010 r. w umowie nie przewidziano rozdzielenia należnego wynagrodzenia na część związaną z korzystaniem z praw autorskich oraz dotyczącą wykonywania obowiązków pracowniczych, to podatniczka nie miała prawa do 50-proc. kosztów.

Małżonkowie zaskarżyli decyzję, ale Wojewódzki Sąd Administracyjny oddalił ich skargę. Zauważył, że z przedłożonych wykazów wynika, iż osoby zajmujące się projektowaniem w pewnym zakresie w poszczególnych miesiącach wykonywały też obowiązki pracownicze. Pracodawca nie wyodrębniał w umowach wynagrodzenia za czynności o charakterze twórczym. Zdaniem WSA stanowisko fiskusa, że nie ma podstaw do zastosowania 50-proc. kosztów, jest zatem zasadne.

Wykładnię niekorzystną dla małżonków potwierdził NSA. Jak tłumaczył sędzia NSA Tomasz Zborzyński, do zastosowania kosztów autorskich wynagrodzenie honoraryjne musi być wyodrębnione. Procentowe zestawienie czasu, jaki pracownik poświęcił na prace twórcze i pozostałe czynności, nie wystarczało do zastosowania preferencji. Takie rozróżnienie nie przekładało się na samo wynagrodzenie. Wyrok jest prawomocny.

Źródło: Rzeczpospolita

REDAKCJA POLECA

NAJNOWSZE Z RP.PL