fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Giełda

Warszawa blado na tle Europy

Fotorzepa/Grzegorz Psujek
Orodowa sesja przyniosła odreagowanie spadków, choć biorąc pod uwagę przebieg notowań, wcale nie było pewne, że rodzime indeksy skorzystają z poprawy nastrojów.

Mimo obiecującego początku notowań w kolejnych godzinach handlu inicjatywę przejęli sprzedający. Co ciekawe, pogłębienie spadków na GPW miało miejsce w sytuacji, gdy główne indeksy na największych europejskich parkietach obrały kurs na północ. Tamtejsi inwestorzy ochoczo zabrali się za odrabianie strat z poprzedniej sesji. W samej końcówce w Warszawie notowań do głosu znów doszli kupujący, dzięki czemu udało się wyciągnąć rodzime indeksy na kreskę, choć w porównaniu z pozostałymi rynkami nasz parkiet wypada blado. Na zamknięciu sesji WIG20 znalazł się 0,5 proc. na plusie, podczas gdy niemiecki DAX i paryski CAC40 poszybowały odpowiednio o 2,5 i 2,3 proc. ustanawiając kolejne historyczne rekordy notowań. Dobre zachowanie dojrzałych giełd nie kontrastowało ze słabością rynków wschodzących, co ma związek z gwałtownym umocnieniem dolara , który uderza w ceny surowców prowokując do wyprzedaży spółek wydobywczych i paliwowych, które mają silną reprezentacją na wielu rynkach nie wyłączając naszego.

Wśród największych spółek z WIG20 najlepiej wypadła JSW odrabiając z nawiązką straty z poprzednich, spadkowych sesji. Środową zwyżkę rodzimych indeksów zawdzięczamy jednak przede wszystkim odbiciu notowań największych banków . Na drugim biegunie, wśród najmocniej przecenionych potentatów rodzimego parkietu, znalazły się akcje koncernów paliwowych. Podaż uaktywniła się także na papierach Tauronu i Kernela.

Sporo działo się na rynku walutowym. Złoty wyraźnie zyskał do euro obrabiając wtorkowe straty. Jednocześnie tracił na wartości do dolara. W efekcie inwestorzy musieli płacić za amerykańską walutę najwięcej od ponad sześciu lat. Eksperci nie mają złudzeń, że przełamanie psychologicznej bariery 4 zł za dolara jest tylko kwestia czasu. Na koniec środowych notowań płacono 4,13 zł za euro i 3,90 zł za dolara.

Źródło: ekonomia.rp.pl
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA