Zdrowie

Nagrody dla Aniołów

Dr Anna Religa odebrała honorową nagrodę przyznaną nieżyjącemu mężowi Zbigniewowi Relidze
materiały prasowe
Dla pacjenta liczy się empatia. Dowodem jest trzecia edycja nagrody Anioły Farmacji i Anioły Medycyny, do której pacjenci nominowali najlepszych farmaceutów i lekarzy.

Anioły Farmacji i Medycyny to jedyne w polskim środowisku medycznym wyróżnienie społeczne, do którego nominowani mogą być lekarze wszystkich specjalizacji oraz farmaceuci, niezależnie od tego, czy pracują w aptekach rodzinnych, niezależnych czy należących do sieci. Pacjenci wysyłają swoje zgłoszenia – w 2014 roku w głosowaniu wzięło udział ponad 120 tys. osób. Spośród zgłoszonych wybieranych jest 100 farmaceutów i 100 lekarzy, którzy otrzymali największą liczbę głosów. W drugim etapie kapituła wybiera dziesięciu laureatów.

Anioły Farmacji i Medycyny obalają mit o koniaku jako najlepszej formie wdzięczności dla lekarzy. Ci, którzy doświadczyli profesjonalnej, bezinteresownej opieki medycznej, chcą po prostu podziękować. Być może dlatego dobrowolne, spontaniczne głosowanie staje się coraz popularniejsze.

– Pozwala okazać wdzięczność w transparentnych warunkach – mówi Adam Górczyński, redaktor naczelny miesięcznika „Moda na Zdrowie", partnera nagrody.

Jak twierdzi, ideą powołania Fundacji Anioły Farmacji i Medycyny, która jest organizatorem konkursu, było zwrócenie uwagi na misyjny charakter zawodu lekarza i farmaceuty. Pacjenci nie chcą być traktowani przedmiotowo. Od farmaceuty i lekarza oczekują opieki, porady i właściwej terapii. Nie chcą się czuć jak klienci.

Kapitułę honorową nagrody tworzą wybitne osobistości ze świata medycyny, życia publicznego oraz uznane autorytety społeczne. Jej przewodniczącym jest prezes Polskiego Towarzystwa Lekarskiego prof. dr hab. n. med. Jerzy Woy-Wojciechowski, który 2 marca 2015 roku podczas gali wręczenia nagród odbywającej się w Teatrze Capitol w Warszawie, podkreślał znaczenie empatii u lekarzy i farmaceutów.

– Anioły Farmacji i Anioły Medycyny to piękna idea. W wyrazie „lekarz" podstawę słowotwórczą stanowi „lek". Lekarz bez farmaceuty nie istnieje. Anioły podkreślają istotę więzi także między lekarzami a farmaceutami, co jest z punktu widzenia pacjentów bardzo ważne – dodał prof. Woy-Wojciechowski.

Nagroda ma aspekt wizerunkowy dla całego środowiska medycznego, często krytykowanego w mediach. Okazuje się bowiem, że lekarze i aptekarze z prawdziwego powołania, stawiający na pierwszym miejscu człowieka, naprawdę istnieją.

Jak zostać Aniołem Medycyny czy Farmacji? – Wystarczą ciężka praca, zainteresowanie problemem pacjenta, cierpliwość oraz nieustanne doskonalenie umiejętności – powiedział prof. dr hab. n. med. Włodzimierz Baranowski, specjalista ginekologii onkologicznej z Wojskowego Instytutu Medycznego w Warszawie, który zaraz po odebraniu nagrody pojechał operować pacjenta z guzem.

– Bezinteresowność jest najważniejsza. Chyba brak intencji bycia aniołem jest najlepszym sposobem na zostanie nim – uważa Łukasz Waligórski z Apteki Rodzinnej w Środzie Wielkopolskiej, Anioł Farmacji 2014.

Wszyscy laureaci byli zgodni: wystarczy po prostu być dobrym człowiekiem, a pierwszym lekiem, który powinien zastosować lekarz czy farmaceuta, musi być uśmiech. Dla aptekarzy nagroda ma znaczenie nie tylko misyjne, ale także biznesowe – pomaga pozytywnie spojrzeć na przyszłość tego rynku, na którym przewagą konkurencyjną jest nie tylko cena, ale przede wszystkim fachowa pomoc i bliskie relacje z klientem.

Świadczy o tym fakt, że do grona laureatów tegorocznej edycji zakwalifikowały się wyłącznie apteki niesieciowe, prowadzone przez zaangażowanych prywatnych właścicieli. Nagrody są także nadzieją na powrót do holistycznego spojrzenia na chorego.

Źródło: Rzeczpospolita

REDAKCJA POLECA

NAJNOWSZE Z RP.PL