Kościół

Biskupi: kompromis w sprawie in vitro jest możliwy

Abp Stanisław Gądecki, przewodniczący episkopatu Polski
Fotorzepa/ Łukasz Solski
Episkopat wysyła kolejny sygnał, że chce porozumienia w sprawie in vitro. Zaznacza, że powinno być ono tylko dla małżeństw. Wskazuje też na zapisy w projekcie ustawy, które trzeba zmienić.

„Rozumiemy potrzebę ustawowego uregulowania kwestii zapłodnienia pozaustrojowego, gdyż obecny brak jakichkolwiek rozwiązań pozwala na całkiem dowolne postępowanie z ludzkim materiałem genetycznym i powoływanymi do życia embrionami" – to fragment z wydanego w środę oświadczenia prezydium Konferencji Episkopatu Polski (KEP) odnośnie do przygotowanej przez resort zdrowia ustawy o leczeniu niepłodności.

Arcybiskupi Stanisław Gądecki (przewodniczący KEP) i Marek Jędraszewski (wiceprzewodniczący) oraz bp Grzegorz Miziński (sekretarz generalny) podkreślają jednocześnie, że zgodnie z nauką Kościoła dupuszczenie in vitro nie może być akceptowane, bo czyni „człowieka produktem działania ludzkiego, poddanego racjonalności technicznej, a nie etycznej".

Projekt ustawy o leczeniu niepłodności w ubiegłym tygodniu był przedmiotem obrad Komitetu Stałego Rady Ministrów. Rzeczniczka rządu Małgorzata Kidawa-Błońska mówiła wówczas, że rząd zajmie się projektem na posiedzeniu 10 marca.

Według propozycji ministerstwa zdrowia in vitro dostępne byłoby nie tylko dla małżeństw, ale także dla osób żyjących w tzw. wolnych związkach. Wystarczy jedynie udokumentować przynajmniej roczne bezskuteczne leczenie niepłodności. Projekt ograniczył również do sześciu liczbę zarodków, które będzie można wytworzyć do zapłodnienia pozaustrojowego (wcześniej mówiono o ośmiu), ale zakłada ich mrożenie.

Dopuszczono też możliwość przekazania komórek rozrodczych innym parom i ich zastosowanie w procedurze medycznie wspomaganej prokreacji.

Na takie propozycje ze strony biskupów przyzwolenia nie ma. W oświadczeniu podkreślają oni, że każdy embrion ludzki musi być traktowany z godnością jako podmiot, a nie przedmiot. „Niedopuszczalne jest również poddawanie go procedurze selekcji, mrożeniu, modyfikacji – napisali biskupi i uzupełnili, że nie do zaakceptowania jest tworzenie zarodków do ewentualnego wykorzystania w przyszłości.

Ich zdaniem, przygotowywana ustawa powinna – dla dobra dzieci – zawierać ograniczenie stosowania in vitro jedynie do małżeństw. Niepokój hierarchów wzbudza także propozycja oddawania zarodków innym parom, bo nie jasne jest na kim będą ciążyły obowiązki rodzicielskie. „Dopuszczenie takich możliwości jest systemowym brakiem troski o dziecko i lekceważeniem jego potrzeb" - zauważają.

Na koniec swojego listu prezydium KEP podkreśla, że mimo krytycznego stosunku do procedury in vitro, dziecko poczęte tą metodą „trzeba przyjąć z miłością i szacunkiem, na który zasługują tak samo jak dzieci poczęte naturalnie".

Oświadczenie biskupów jest kolejnym sygnałem wysłanym do polityków o potrzebie poszukiwania kompromisu w sprawie zapłodnienia pozaustrojowego. Już w kwietniu 2013 roku zespół episkopatu ds. biomedycznych napisał, że „możliwy jest udział w kompromisie politycznym, ale tylko wówczas, gdy służy to osiąganiu większego dobra".

Pierwszym hierarchą, który głośno mówił poszukiwaniu kompromisu był abp Józef Michalik. W maju 2013 roku w rozmowie z „Rzeczpospolitą" ówczesny przewodniczący KEP mówił, że Kościół chce porozumienia w sprawie in vitro. – Dzisiaj mamy najgorszy stan prawny, bo nie mamy żadnego. Wszystko w tej dziedzinie wolno. Mamy zalegalizowane bezprawie – mówił.

Źródło: rp.pl

REDAKCJA POLECA

NAJNOWSZE Z RP.PL