Świat

Chcą powrotu żelaznej damy

Margaret Thatcher zmiażdżyła w sondażu Gordona Browna
AFP
Margaret Thatcher zwyciężyła w plebiscycie „Daily Telegraph”. 27 procent Brytyjczyków chciałoby, by była premierem
Autorzy sondażu dziennika „Daily Telegraph” zadali ankietowanym pytanie, którego ze znanych polityków najchętniej widzieliby dzisiaj jako szefa rządu. Żelazna dama zdecydowanie wygrała rywalizację, pokonując między innymi obecnego premiera Gordona Browna, który otrzymał zaledwie 5 procent głosów.
– Te wyniki absolutnie mnie nie dziwią, bo Brown w porównaniu z Thatcher to po prostu katastrofa. Margaret Thatcher postawiła na nogi brytyjską gospodarkę i przyczyniła się do zwycięstwa w zimnej wojnie – mówi „Rz” Jain Dale, czołowy brytyjski prawicowy publicysta. – Tymczasem Brown w ogóle sobie nie radzi. Robi wrażenie zmęczonego, zgranego, jest jednym z najbardziej niepopularnych premierów – dodaje Dale. Drugie miejsce po Thatcher zajął poprzedni premier, laburzysta Tony Blair, którego wskazało 20 proc. głosujących. Gordon Brown miał z pewnością nietęgą minę, gdy czytał wczorajszy „Daily Telegraph”, bo zdystansowało go jeszcze kilku innych polityków, w tym lewicowy Tony Benn, wicehrabia Stansgate. Ten minister rządów Partii Pracy w latach 60. i 70., a od 2004 roku przywódca organizacji Stop Wojnie, zdobył w ankiecie 13 proc. głosów, wyprzedzając – oprócz Browna – obecnego przywódcę konserwatystów Davida Camerona (8 proc.). 82-letnia obecnie Thatcher zajęła też pierwsze miejsce w rankingu największych powojennych premierów brytyjskich, wyprzedzając Winstona Churchilla. Na trzecim miejscu w tej klasyfikacji uplasował się Blair, wyprzedzając Clementa Attlee, laburzystowskiego szefa rządu w latach 1945 – 1951.
Po odejściu pani Thatcher konserwatyści znaleźli się w głębokim kryzysie Zwolennicy Thatcher cenią ją przede wszystkim za to, że była pierwszym i jak dotąd jedynym brytyjskim premierem kobietą. Na dalszych miejscach wśród jej osiągnięć znajdują się sukcesy z lat 1979 – 1990, kiedy administracja żelaznej damy przeprowadziła w Wielkiej Brytanii rewolucyjne zmiany, liberalizując gospodarkę. Komentatorzy wskazują zwłaszcza na ograniczenie pozycji związków zawodowych, prywatyzację nieefektywnych przedsiębiorstw państwowych czy likwidację nierentownych kopalń będących obciążeniem dla budżetu. Nie bez znaczenia było również brytyjskie zwycięstwo w wojnie z Argentyną o Falklandy. Jako największy błąd Thatcher Brytyjczycy wskazują z kolei wprowadzenie podatku pogłównego poll tax w 1990 roku. Doprowadziło to do masowych protestów i przyspieszyło odejście Thatcher ze stanowiska. Wielu ankietowanych zarzuca też byłej konserwatywnej premier „zrujnowanie polityki społecznej” i nieudolność w walce z wielkim bezrobociem połowy lat 80. 32 procent ankietowanych uważa zaś żelazną lady za symbol ery chciwości. Po odejściu Thatcher konserwatyści znaleźli się w głębokim kryzysie. – Młody, żwawy David Cameron daje jednak nadzieję na przyszłość – zaznacza Jain Dale. Rozmowa z dr. Richardem Graysonem, politologiem z Goldsmiths College, University of London Rz: Brytyjczycy chcą powrotu Margaret Thatcher. To tęsknota za przeszłością czy rozczarowanie polityką obecnego premiera? Richard Grayson: Moim zdaniem to wyraz tęsknoty tradycyjnych wyborców torysów za dawnymi czasami. Nie podoba im się kierunek, w którym ta partia dziś zmierza ani postawa jej przywódców. Przedstawiają więc lata panowania pani Thatcher w jak najjaśniejszych barwach. Rzeczywistość była zupełnie inna. W 1990 roku Thatcher była tak znienawidzona, że nawet konserwatyści odetchnęli z ulgą, gdy zastąpił ją John Major. Na czym polega więc mit otaczający byłą premier? Margaret Thatcher łączy XIX-wieczny liberalizm z konserwatywnymi wartościami. Reprezentowała wolny rynek, silne państwo oraz patriotyzm i tradycyjne wartości. Była naprawdę kobietą z żelaza. Silną i stanowczą. W porównaniu z nią zarówno Blair, Brown, jak i Cameron to zupełnie bezbarwne postacie. Co zostawiła Brytyjczykom w spadku? Przeprowadziła wiele niezbędnych reform. Ograniczyła władzę związków zawodowych. Sprywatyzowała sektor państwowy. Wówczas aż 25 procent przedsiębiorstw było w rękach państwa. Tych zmian nie cofnięto do dziś. rozmawiała Aleksandra Rybińska Brytyjska Partia Konserwatywna: www.conservatives.com
Źródło: Rzeczpospolita

REDAKCJA POLECA

NAJNOWSZE Z RP.PL