Kosmos

Heweliusz w kosmosie

Heweliusz jest ostatnim z satelitów konstelacji BRITE
materiały prasowe
Polski satelita wystrzelony na orbitę na pokładzie chińskiej rakiety rozpoczął badania gwiazd naszej galaktyki - pisze Krzysztof Urbański.
We wtorek kwadrans po 5 czasu polskiego Heweliusz został wyniesiony w kosmos przez  rakietę Długi Marsz-4B wystrzeloną z Centrum Startowego Satelitów Taiyuan.
To drugi polski satelita naukowy z międzynarodowej konstelacji BRITE. Nosi imię słynnego gdańskiego astronoma z XVII wieku. 14 minut po starcie satelita odłączył się od rakiety uwolniony w przestrzeń za pomocą specjalnego wyrzutnika i dotarł na orbitę na wysokości ok. 600 km od Ziemi.
– Nie było żadnych kłopotów z satelitą Heweliusz. Otrzymaliśmy od Chińczyków informację, że proces wyniesienia przez rakietę satelity i oddzielenie się od niej przebiegły prawidłowo – potwierdził „Rz" dr Piotr Orleański z Centrum Badań Kosmicznych PAN (CBK), kierownik projektu BRITE.PL ds. technicznych. – Satelita został oddzielony na takiej orbicie, na jakiej nam zależało. Uaktywnił się bez problemu, udało się nawiązać z nim łączność zgodnie z naszymi planami.

Portrety gwiazd

Pierwotnie Heweliusz miał wystartować już pod koniec grudnia ubiegłego roku. Jednak niedługo przed planowana podróżą na orbitę, podczas startu wcześniejszej misji, doszło do awarii rakiety Długi Marsz. Brazylijski satelita, który miał się dostać na orbitę, zamiast w kosmosie znalazł się na Antarktydzie. W związku z tą awarią start Heweliusza był kilkakrotnie przekładany. Polski satelita na początku sierpnia został dołączony do ładunku rakiety, która kilkanaście dni później miała wynieść na orbitę chińskiego satelitę przeznaczonego do obserwacji Ziemi – Gaofen 2. Heweliusz jest ostatnim z satelitów konstelacji BRITE. Pozostałe pracują już w przestrzeni kosmicznej. Dwa austriackie: TUG-SAT-1 i UniBRITE, dotarły na orbitę w 2013 roku. W listopadzie dołączył do nich pierwszy polski satelita naukowy – Lem. Nazwę pochodzącą od nazwiska najsłynniejszego polskiego pisarza science fiction wybrali internauci w plebiscycie. W tym roku na orbitę wysłane zostały kanadyjskie satelity: Toronto i Montreal (ten ostatni nie oddzielił się od rakiety). Satelity BRITE to sześciany o boku długości 20 cm i wadze ok. 7 kg. Na powierzchni mają panele baterii słonecznych. Wnętrze pudełka kryje podwójny zestaw akumulatorów, komputer pokładowy, instrumenty nawigacyjne i teleskop do obserwacji szerokiego wycinka nieba. Średnica otworu, przez który wpada światło na matrycę teleskopu, wynosi 30 mm – to najmniejsze teleskopy wysłane w przestrzeń kosmiczną. Przez kilka lat będą wykonywać zdjęcia setek najjaśniej pulsujących gwiazd naszej galaktyki. Dane te będą naukowcom potrzebne do opracowania precyzyjnego modelu budowy wewnętrznej gwiazd. Tego typu badania bardzo trudno jest prowadzić za pomocą teleskopów na Ziemi, ponieważ obserwacje te są zakłócane przez falowanie atmosfery. Nawet niewielkie teleskopy w kosmosie – takie właśnie, jakimi dysponują satelity BRITE – pozwalają uzyskać dokładność nawet kilka rzędów wielkości większą niż wielkie urządzenia na powierzchni planety. Polscy naukowcy w ramach tego programu chcą się skupić na badaniu mechanizmu konwekcji, czyli transportu energii w najgorętszych gwiazdach. – Mimo że ten ważny w przyrodzie mechanizm znany jest fizykom od ponad 100 lat, do tej pory nie mamy jego precyzyjnego, matematycznego opisu. Nasze badania mogą to zmienić – wyjaśnia prof. Aleksander Schwarzenberg-Czerny, kierownik projektu ds. naukowych z Centrum Astronomicznego im. M. Kopernika PAN (CAMK).

Sygnał do śledzenia

Pomysłodawcą misji BRITE był polski astronom pracujący na Uniwersytecie w Toronto, prof. Sławomir Ruciński. Opracował program naukowy, a udział w przedsięwzięciu zaproponował także polskim ośrodkom badawczym. Naukową stroną misji zajęło się CAMK w Warszawie przy wsparciu astronomów z Uniwersytetu Wrocławskiego. Za budowę satelitów i przygotowanie do pracy na orbicie odpowiedzialność wzięło CBK. Stacja kontroli lotów powstała w Warszawie przy ulicy Bartyckiej w CAMK. Heweliusz nieco różni się od pozostałych braci. Ma kilka eksperymentalnych rozwiązań technologicznych, które będą przydatne w kolejnych misjach kosmicznych. Jest wśród nich mały wysięgnik antenowy i mechanizm do zabezpieczania i zwalniana podsystemów. Na Heweliuszu została także zainstalowana osłona zabezpieczająca matrycę światłoczułą przed nadmiernym promieniowaniem kosmicznym. Nieco zmodyfikowany został też sam teleskop. Ostatni z serii satelitów BRITE został wzbogacony o urządzenie, które wysyła sygnał radiowy, dzięki któremu radioamatorzy na całym świecie mogą go śledzić.
Źródło: Rzeczpospolita

REDAKCJA POLECA

NAJNOWSZE Z RP.PL