fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Katastrofy

Rozmowy separatystów przed zestrzeleniem MH17

AFP
Oskar Górzyński
Na dwie minuty przed zestrzeleniem malezyjskiego MH17 jeden z separatystów poinformował swojego szefa o lecącym w jego kierunku samolocie - wynika z opublikowanych przez SBU taśm
- "Pticzka" podleciała do was - mówi jednemu z dowódców separatystów, Igorowi Biezlerowi ps. "Bies", jeden z bojowników.
"Bies" usiłuje wysondować, czy to duży samolot, czy mały. Rebeliant nie potrafi odpowiedzieć, tłumacząc, że jest za wysoko, a widok zasłaniają chmury.
- Zrozumiałem, przyjąłem - odpowiada "Bies" - podaję to do góry - dodaje.
Według Służby Bezpieczeństwa Ukrainy to kolejny dowód, że "Bies", podpułkownik GRU Igor Biezlier, był prowodyrem akcji zestrzelenia samolotu malezyjskich linii lotniczych, w wyniku czego zginęło 298 osób.
To nie jedyna taśma opublikowana w ostatnim czasie przez SBU. Inna, mająca być nagraniem rozmowy "ministra obrony" Donieckiej Republiki Ludowej Igora Girkina vel Striełkowa z jednym z rosyjskich oficerów wojskowych, ma być dowodem na to, że rosyjskie wojsko rzeczywiście ostrzeliwuje Ukrainę ze swojego terytorium. Podczas rozmowy Striełkow dyktuje oficerowi współrzędne, których ma użyć by ostrzelać ukraińskie pozycje.
Kolejna ujawniona rozmowa pokazuje natomiast nienajlepszą sytuację panującą wśród separatystów. Aleksander Borodaj, lider samozwańczej Donieckiej Republiki Ludowej mówi zastępcy sekretarza partii Jedna Rosja Aleksandrowi Czesnakowi, że w Doniecku panuje "totalny burdel", a sytuacja wojskowa jest "do dupy".
- Z projektu Donieckiej Republiki Ludowej wyszedł jeden wielki ch... - komentuje.
Czesnakow z kolei przekazuje prośbę od archimandryty Tichona, prawosławnego duchownego mającego być spowiednikiem Putina. Domaga się on, by wojskowy dowódca separatystów, Igor Striełkow, udzielił wywiadu w którym wprost zadeklaruje, że jego dowódcą jest Władimir Putin. Rosjanie obawiają się bowiem, że Striełkow, który w jednym z wywiadów skrytykował rosyjskiego prezydenta, to tykająca bomba, która za bardzo uniezależnia się od Kremla.
- W obecnym momencie nie wykonuję jego bezpośrednich rozkazów, bo jestem w innym kraju, ale mam dla niego ogromny szacunek i uważam go za najgenialniejszego przywódcę naszych czasów - dyktuje tekst wywiadu Striełkowa Czesnakow.
Z rozmowy wynika również, że pieniądze na działalność separatystów pochodzą z Moskwy. Borodaj skarży się, że z pieniędzy które wziął, wkrótce nie zostanie mu prawie nic, a nowych wpływów - z planowanego podatku na lokalnych przedsiębiorców - może się spodziewać dopiero za dwa tygodnie. "Premier" DRL obawia się, że separatyści mogą tyle nie przetrwać.
- Sasza, nie kłopocz mnie tym g....Zgodziliśmy się na 180 - weź je. Resztę będziemy musieli ustalić. Jeśli nie będzie wpływów, zorganizujemy więcej tym samym kanałem - mówi domniemany polityk partii Putina.
Okazuje się też, że nie tylko Moskwa zaniepokojona jest działalnością wojskowych przywódców separatystów. Na Striełkowa narzeka również - w kolejnej opublikowanej rozmowie - wicepremier DRL Andriej Pugrin, który nazywa go "poj...nym pułkownikiem".
- Jego pomysł z wojną w mieście, w konglomeracji z 1,5 milionem ludzi, kiedy on wzywa mera miasta i mówi "dawajcie, zatrzymajmy cały transport w mieście i wysadźmy 9-piętrowe budynki na obrzeżach miasta". O co tu k... chodzi? (...) On jest gotów pogrzebać milionowe miasto, by zabić 10 tysięcy "ukrów" - skarży się Pugrin Denisowi Puszylinowi, szefowi prezydium parlamentu DRL.
 
Rozmowy separatystów:
"Pticzka podleciała do was"
Rozmowy Borodaj-Czesnakow i Pugrin-Puszylin
Striełkow dyktuje współrzędne rosyjskiemu artyleryście
 
 
 
Źródło: rp.pl
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA