fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Biznes

Wadliwe poduszki powietrzne firmy Takata

Piotr Aleksandrowicz
Piotr Rudzki
Japoński producent poduszek powietrznych ma coraz większe problemy, zwłaszcza po objęciu przez Toyotę akcją naprawczą 2,27 mln swych samochodów. To nie koniec problemu.
Najnowsza decyzja Toyoty zwiększyła do 6,5 mln liczbę samochodów, w których w ostatnich 5 latach trzeba było wymieniać poduszki powietrzne.
Takata z Tokio uprzedziła jednak, że inne firmy samochodowe mogą ogłaszać podobne akcje wymiany poduszek, bo problemy z modułami ich nadmuchiwania istnieją od ponad dekady. Firma stwierdziła błędy w dokumentacji w zakładzie w Meksyku, gdzie prawdopodobnie powstały w latach 2001-2002 te wadliwie moduły.
W 2013 r. Toyota, Honda, Nissan i BMW musiały naprawić 3,6 mln samochodów, bo wadliwie moduły napełniające produkcji Takaty mogły spowodować eksplozję poduszek podczas kolizji. Producent wadliwych elementów nie ujawnił, ile będzie go kosztować obecna akcja Toyoty. Jego akcje straciły na giełdzie w Tokio 4 proc.
Wcześniej Japończycy tłumaczyli się urzędom nadzoru w USA z niewłaściwego magazynowania chemikaliów i nieprzestrzegania reżimów produkcji paliwa napędowego do nadmuchiwania poduszek. Firma przyznała się do niewłaściwej jakości zapisów kontrolnych, które nie pozwoliły ustalić, w których pojazdach mogą znajdować się wadliwe i niebezpieczne moduły napełniające.
Akcja wymiany poduszek w 2013 r. była największą w historii, ogłoszono ja po kilku wcześniejszych, po wypadkach, w których co najmniej 2 osoby straciły życie z powodu wadliwych poduszek.
Toyota poinformowała, że rozszerza ogłoszoną w kwietniu 2013 r. akcję dotyczącą 2,14 mln pojazdów wyprodukowanych w latach 2000-2004, bo numery seryjne modułów Takaty okazały się niekompletne. Toyota ogłosiła także niecodzienne posunięcie: wydała instrukcje swym dealerom w USA i w innych krajach, by zaczęli wymieniać podejrzane moduły Takaty we wszystkich samochodach objętych akcją z ubiegłego roku. Wcześniej zwróciła się tylko, by sprawdzili airbagi i wymienili tylko te, które uznają za wadliwe.
- Uznaliśmy, że pewniejsza jest wymiana wszystkich - stwierdził rzecznik Toyoty, Naoki Sumino.

Inni tez sprawdzają

Nissan, Honda i Mazda również ogłosiły, że sprawdzają, czy istnieje konieczność objęcia akcją przywoławczą więcej pojazdów w związku z wadliwymi częściami Takaty. BMW stwierdził, że nic mu nie wiadomo o skutkach w jego samochodach.
W styczniu Takata zaczęła sprawdzać, czy w innych samochodach mogą być zainstalowane wadliwe moduły, nie objęte wcześniejszymi akcjami naprawczymi - wyjaśnił rzecznik firmy Toyohiro Hishikawa.
Ryo Sakai z Toyoty dodał, że do jego firmy trafiła informacja o jednym przypadku, kiedy wadliwy moduł bocznej poduszki pasażera spowodował spalenie tapicerki fotela oraz o 2 przypadkach pęknięcia modułu przy nadmuchiwaniu poduszki.
Nie wiadomo, ile poduszek Takaty ma wady. Producent uprzedził inne firmy samochodowe o tym problemie - dodał Hishikawa, ale nie chciał wymienić nazw tych firm. Takata dostarczy Toyocie do wymiany nowe moduły nadmuchiwania poduszek
Z problemów firmy japońskiej może skorzystać szwedzka Autoliv, której szefowie zauważyli, że klienci zaczynają zwracać coraz większa uwagę na jakość od czasu pierwszej akcji naprawczej z powodu poduszek japońskiego konkurenta.
Źródło: ekonomia.rp.pl
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
REKLAMA
REKLAMA