Reklama

Zapomniani buntownicy wracają. Ponad 200 obrazów na niezwykłej wystawie w Krakowie

Wystawa w Muzeum Narodowym w Krakowie prezentuje ponad 200 obrazów pięciu artystów, którzy studiowali na krakowskiej Akademii na początku XX wieku. Działali razem krótko, bo byli indywidualistami, więc tym bardziej warto ich poznać.
Młodopolska Grupa Pięciu, widok ogólny krakowskiej wystawy

Młodopolska Grupa Pięciu, widok ogólny krakowskiej wystawy

Foto: MAT. PRAS./MNK

Z tego artykułu się dowiesz:

  • Kim byli artyści tworzący wspólnie w Grupie Pięciu?
  • Jakie były cechy ich twórczości?
  • Dlaczego Witold Wojtkiewicz jest szczególnie wyróżniony na krakowskiej wystawie?
  • Jakie znaczenie miał dla artystów motyw zamkniętych oczu ?
  • Jakie nieeksponowane wcześniej dzieła można zobaczyć na wystawie w Muzeum Narodowym w Krakowie?

Grupę Pięciu, powstałą w 1905 r., tworzyli: Witold Wojtkiewicz, Wlastimil Hofman, Leopold Gottlieb, Mieczysław Jakimowicz i Jan Rembowski. Obecna ekspozycja to pierwsza tak obszerna ich wspólna prezentacja.

Prekursorzy europejskiej awangardy

Ich twórczość była odpowiedzią na pojawiające się w sztuce europejskiej poszukiwania awangardowe. Byli uczniami m.in. Jacka Malczewskiego i Józefa Mehoffera. Nie interesowała ich jednak typowo polska tematyka i narodowe powinności, ale międzynarodowe trendy. Chcieli być współuczestnikami europejskich poszukiwań w sztuce. Ich twórczość zapowiadała m.in. rozwój ekspresjonizmu i surrealizmu.

Buntowali się przeciw powszechnej wówczas impresjonistyczno-secesyjnej dekoracyjności, a także przeciw ograniczonemu dostępowi do prezentacji swej sztuki na oficjalnych wystawach. Działając w grupie zyskali większą siłę przebicia, organizowali własne wystawy w Krakowie, Warszawie, Lwowie, Berlinie, Wiedniu.

Artyści Grupy Pięciu chcieli być współuczestnikami europejskich awangardowych poszukiwań w sztuce. Ich twórczość zapowiadała m.in. rozwój ekspresjonizmu i surrealizmu. 

Reklama
Reklama

Obecny pokaz przypomina najbardziej rozpoznawalne ich prace, jak również nigdy dotąd nieeksponowane lub bardzo rzadko. Do drugich należy m.in. obraz „Zielone Świątki na Bielanach pod Krakowem” Witolda Wojtkiewicza, który w 1907 r. zakupił do swojej kolekcji francuski pisarz André Gide, a potem długo uchodził za zaginiony. Dopiero w końcu lat 80. XX wieku odnaleziono go w zbiorach Detroit Institute of Arts. W Krakowie oglądamy go teraz po 120 latach nieobecności w Polsce.

Witold Wojtkiewicz „Zielone światki na Bielanach pod Krakowem”, 1906

Witold Wojtkiewicz „Zielone światki na Bielanach pod Krakowem”, 1906

Foto: Materiały prasowe/MNK

Także pochodzący z kolekcji prywatnej Autoportret/„Cisza” Leopolda Gottlieba  jest rzadko pokazywany, a przy tym wyjątkowy. Młodszy brat Maurycego Gottlieba namalował go w 1907 r.. Syntetyczne ujęcie postaci o zamkniętych oczach potęguje wrażenie skupienia, spojrzenia w głąb siebie i koncentracji na własnych przeżyciach i wizjach. Introspekcyjny autoportret wyraźnie powstał pod wpływem obrazu „Oczy zamknięte” francuskiego symbolisty Odilona Redona, dziś z kolekcji Musée d’Orsay.

Oczy zamknięte

Irena Buchenfeld, kuratorka pokazu „Młodopolska Grupa Pięciu. Zapomniani buntownicy” podkreśla, że motyw zamkniętych oczu, przewijający się przez twórczość całej piątki, to jeden z głównych kluczy. I tezę tę ilustruje pracami kierującymi uwagę na światy kreowane lub wyobrażone. Szczególną uwagę przykuwa rozdział „Niepowtarzalni fantaści” z monumentalnymi dziełami z pogranicza fantastyki i oniryzmu - Wlastimila Hofmana i Jana Rembowskiego.

To znowu wyjątkowa okazja, by zobaczyć zestawione razem dwa zachowane boczne panele z tryptyku „Na nowy żywot” Hofmana – metafory ludzkiego życia. Lewy panel z jasnym skrzydlatym Aniołem niosącym chłopca wydaje się symbolizować narodziny i początek wędrówki ku nowemu życiu. Prawy panel przedstawia czarnego Anioła Śmierci, dźwigającego martwe ciało młodzieńca. Całość kompozycji łączy linia horyzontu krajobrazu, jak można przypuszczać, symboliczna linia życia. 

Wlastimil Hofman „Na nowy żywot”, prawa część tryptyku, 1906

Wlastimil Hofman „Na nowy żywot”, prawa część tryptyku, 1906

Foto: Materiały prasowe/MNK

Reklama
Reklama

A przeciwległą ścianę zajmuje monumentalne rysunkowe dzieło Jana Rembowskiego z dynamiczną grupą wędrujących postaci. Wieloczłonowy tytuł wskazuje, że scenę tę można interpretować na wiele sposobów: „Pochód”/ „Pochód rycerzy”/ „Pochód aniołów/ „W pogoni za ideałem”.

Pokaz dopełniają też dzieła innych artystów, którzy czasowo dołączali do Grupy Pięciu: Tymona Niesiołowskiego, Henryka Hochmana i Bronisławy Rychter-Janowskiej. A ponadto plastyczne prace Cypriana Kamila Norwida, bo Grupa Pięciu bywała też nazywana Grupą Norwida, bo jej uczestnicy w romantycznym twórcy widzieli prekursora nowoczesnych form ekspresji.

Czytaj więcej

Najlepsze wystawy 2026 w Polsce

Witold Wojtkiewicz – wystawa w wystawie

Krakowska wystawa zaczyna się od prezentacji autoportretów i portretów artystów, bo też silne w nich było poczucie indywidualności, więc nie powinno dziwić, że w grupie działali tylko 2,5 roku, a potem każdy poszedł własną drogą.

Największe znaczenie dla rozwoju indywidualnej kariery Grupa Pięciu odegrała w przypadku Witolda Wojtkiewicza, bo udział w jej zbiorowych wystawach przyniósł Wojtkiewiczowi międzynarodowy sukces. Podczas berlińskiego pokazu Piątki to właśnie na jego prace uwagę zwrócił André Gide i zorganizował artyście indywidualną ekspozycję w 1907 r. w Paryżu.

Widok wystawy

Widok wystawy

Foto: Materiały prasowe/MNK

Reklama
Reklama

Odtąd Wojtkiewicz przestał uczestniczyć w pokazach Grupy Pięciu, ale świetnie zapowiadającą się międzynarodową karierę artysty przerwała jego przedwczesna śmierć w 1909 r.. Niemniej dzisiaj Wojtkiewicz znów przyciąga uwagę. Niedawno w Muzeum Narodowym w Warszawie mogliśmy oglądać wszechstronny pokaz jego prac na wystawie „Czarny karnawał”, zestawiony ze sztuką belgijskiego artysty przełomu XIX i XX wieku Jamesa Ensora. A dzieła Wojtkiewicza świetnie wyrażają nasze współczesne lęki i niepokoje.

Czytaj więcej

Świat na krawędzi: Maskarady Wojtkiewicza i Ensora

Z kolei Muzeum Narodowe w Krakowie, widząc w nim także twórcę o najbardziej oryginalnym talencie, dodatkowo zaaranżowało „wystawę w wystawie”, dedykując ją wyłącznie Witoldowi Wojtkiewiczowi. Zobaczyć w niej można wiele głośnych jego dzieł m.in. „Krucjatę dziecięcą”, „Cyrk wariatów/Obłęd”, „Marionetki” z cyklu „Cyrk”, „Samotnego Pierrota”, „Podmuchy wiosenne”.

Jednocześnie krakowska wystawa wyraźnie zachęca do zorganizowania indywidualnych pokazów szczególnie Leopolda Gottlieba i Wlastimila Hofmana, bo to twórcy również warci ponownego odkrycia.

Wystawa czynna do 5 lipca

Malarstwo
Najdroższy malarz świata Gerhard Richter w Paryżu: wuj nazista, ciocia antyfaszystka
Materiał Promocyjny
PR&Media Days 2026
Materiał Promocyjny
Skala sprzedaży rośnie szybciej niż logistyka – typowe wyzwania firm
Malarstwo
Filip Łoziński, autor najdroższego obrazu Młodej Sztuki 2025 o sukcesie i intuicji
Malarstwo
Od Lotta i Breughla do Canovy. Europejskie dzieła Muzeum Narodowego w Krakowie
Malarstwo
Podcast „Rzecz w tym”: Polska sztuka kiczem stoi
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama