Czytaj dalej już od 9,90 zł (zamiast 39 zł)
Dostęp do treści RP.PL w serwisie i aplikacji:
- codzienne wiadomości, wartościowe komentarze i opinie na serwisie
- pogłębione reportaże i publicystyka w Plusie Minusie
Jednym z najbardziej rozpowszechnionych symbolicznych wyobrażeń koszmaru sennego stał się obraz Johanna Füssli z 1781 r. „Nocna mara”
Nie oprze mu się żaden mędrzec ani mocarz. Sen – odpoczywamy w nim, w harmonii z naturą – jak w chętnie malowanych przez kolorystów obrazach słodkiego snu, wśród zieleni, podczas letniej sjesty. Bywa jednak różnie, bo Hypnos, władca imperium snów, wysyła do ludzi swych trzech synów: Morfeusz daje im odpoczynek, Fantasos wizje, które ożywiały wyobraźnię artystów od Boscha po surrealistów, a Ikelos senne koszmary. Zdarzają się też noce bez snów: „Kiedyś spałam. Myślałam, że mój sen należy do mnie, myślałam, że podąża za mną jak cień – jest moim cieniem. Sen, myślałam, jest naszą połową, jest naszym schronieniem, naszą pomocą. Jest nami, jest naszą nieobecnością. Nie spać. Błądzić bez cienia” (Marie Darrieussecq, „Bezsenność”).
Czytaj dalej już od 9,90 zł (zamiast 39 zł)
Dostęp do treści RP.PL w serwisie i aplikacji: