4 zł tygodniowo przez rok !
Promocja dotyczy rocznej subskrypcji pakietu RP.PL z The New York Times.
Autentyczne dziennikarstwo na cały rok.
Kliknij i poznaj szczegóły oferty
Kryteria doboru bohaterów biografii bywają zróżnicowane. Zazwyczaj przedmiotem zainteresowań ich autorów bywają wodzowie, politycy, artyści. Zdecydowanie rzadziej wybiera się naukowców, zwłaszcza tych bez dodatkowych, wyróżniających się także „pozanaukowo” cech. Dlatego za ciekawe i ambitne należy uznać przygotowanie (skierowanej do szerszego grona odbiorców) biografii typowego naukowca, prof. Zbigniewa Wójcika. Wspomnianego zadania podjął się Mariusz Kolmasiak.
Książka dostarcza licznych szczegółowych informacji nie tylko na temat prof. Wójcika, ale również tych dotyczących uwarunkowań pracy naukowej w PRL-u i wczesnej III RP. Za szczególnie interesujące pod tym względem należy uznać rozdziały dotyczące pracy typowo akademickiej. Wójcik to wybitny specjalista, który zajmował się okresem Wazów oraz Janem III Sobieskim. Ma na swoim koncie poważne osiągnięcia. Ciekawie poznaje się więc szczegółowe koleje jego naukowego losu: pomimo niesprzyjających okoliczności, obiektywnych trudności udało mu się nawiązać szersze kontakty i współpracę międzynarodową. Znamienne, że w tak ciężkich czasach cel ten bez nadmiernych barier zrealizowano. Można to uznać za znaczące memento dla współczesnych badaczy humanistycznych: w aktualnych czasach nie ma dobrej, ambitnej nauki bez znaczącego umiędzynarodowienia. Należy o tym pamiętać w codziennych działaniach badawczych, zwłaszcza tych ograniczanych do grona lokalnych odbiorców. Z zainteresowaniem czyta się także różne szczegółowe koleje losu profesora, choćby okoliczności niewybrania go na członka korespondenta Polskiej Akademii Nauk (w latach 80. poprzedniego wieku).
Promocja dotyczy rocznej subskrypcji pakietu RP.PL z The New York Times.
Autentyczne dziennikarstwo na cały rok.
Kliknij i poznaj szczegóły oferty
Czy Polsce potrzebna jest „imperialna opowieść”, czy raczej chłodna podmiotowość państwa średniego? W podcaście...
„Niebo. Rok w piekle” zmusza nas do odpowiedzi na kilka trudnych pytań.
Szum wiatru i tęsknota. Dźwięki ulotne i delikatne, a jednak rezonujące w słuchaczu z ogromną mocą.
„Ride 6” to okazja, by bezpiecznie poszaleć na motocyklu.