Z tego artykułu się dowiesz:
- Jakie są konsekwencje irańskiego odwetu na globalne rynki surowców?
- Jakie czynniki mogą wpłynąć na stabilność rynku kapitałowego podczas obecnego konfliktu?
- Jakie znaczenie ma Cieśnina Ormuz dla globalnej gospodarki energetycznej?
- W jaki sposób wyprzedaż ryzykownych aktywów może przyspieszyć w przypadku przedłużającego się konfliktu?
- Jakie strategie zalecają eksperci w obliczu wysokiej niepewności geopolitycznej?
W ciągu kilkudziesięciu godzin od amerykańsko-izraelskiego ataku, Iran uderzył rakietami i dronami w więcej krajów arabskich niż Izrael w całej swojej 78-letniej historii. Trafione zostały m.in. hotele i lotnisko w Dubaju, ale najbardziej zaniepokoiły uderzenia w infrastrukturę naftową. W poniedziałek irański dron uderzył w największą saudyjską rafinerię naftową w Ras Tanura, a w weekend trafione zostały trzy tankowce w pobliżu Cieśniny Ormuz. Jeden z nich należał do „floty cienia” i przewoził... irańską ropę. Arabia Saudyjska zaczęła w odwecie bombardować irański system rurociągów Ahwaz.
Cena ropy naftowej gatunku Brent skoczyła nad ranem o 13 proc., do 82,3 dol. za baryłkę, czyli do najwyższego poziomu od 2024 r. Później nieco zeszła ona w dół i po południu przekraczała 78 dol. Baryłka surowca gatunku WTI kosztowała wówczas 72 dol. i była o ponad 7 proc. droższa niż w piątek. Obawy o ceny ropy (i ich wpływ na światową gospodarkę) wywołały przecenę na giełdach. Większość europejskich indeksów traciła po południu po ponad 1 proc. Zyskiwały tradycyjne aktywa „z bezpiecznej przystani” – złoto, dolar i frank szwajcarski. W poniedziałek po południu za 1 dolara płacono ponad 3,60 zł, a za 1 franka ponad 3,65 zł. Szwajcarski Bank Narodowy zasugerował, że nie wyklucza interwencji na rynku.
Czytaj więcej
Polskie magazyny gazu są wypełnione w ponad połowie, a marcowe dostawy LNG z Kataru, który zaspok...
To, czy ropa zdrożeje jeszcze mocniej, a wyprzedaż ryzykownych aktywów przyspieszy, będzie w dużym stopniu zależało od tego, jak szybko uda się zakończyć konflikt. Jak na razie władze Iranu twardo deklarują, że nie będą negocjować z USA. Najlepszym scenariuszem dla rynków wydaje się więc być szybkie załamanie się irańskiej dyktatury. – Każdy kolejny dzień utrzymywania się reżimu – szczególnie przy zdolności do dalszych ataków na cele wojskowe, energetyczne i cywilne – będzie zwiększał dyskomfort rynkowy. Najważniejszą zmienną pozostaje status żeglugi przez Cieśninę Ormuz, ale równie krytyczna jest infrastruktura energetyczna regionu – twierdzi John Hardy, główny strateg makroekonomiczny Saxo Banku.