Reklama

Drony zaatakowały ambasadę USA. Beniamin Netanjahu: Wojna może trochę potrwać

W rozmowie z Fox News premier Izraela Beniamin Netanjahu przyznał, że wojna Izraela przeciw Iranowi może „potrwać przez pewien czas”, ale zapewnił, że nie będzie trwała latami. Tymczasem z Arabii Saudyjskiej płyną informacje o ataku dronów na amerykańską ambasadę w Rijadzie.
Izraelski myśliwiec

Izraelski myśliwiec

Foto: AFP

Z tego artykułu dowiesz się:

  • Jak długo według Beniamina Netanjahu i Donalda Trumpa potrwa wojna z Iranem?
  • Jak przedstawiciele administracji USA uzasadniali rozpoczęcie działań militarnych przeciw Iranowi?
  • Na co liczy Beniamin Netanjahu w związku z wojną USA i Izraela z Iranem?

Od soboty USA i Izrael atakują z powietrza cele w Iranie w ramach operacji Epicka Furia (operacja amerykańska) i Ryczący Lew (operacja izraelska). Iran w odwecie zaczął atakować cele w Izraelu, ale także w krajach Zatoki Perskiej, które są sojusznikami USA – m.in. w Arabii Saudyjskiej, Zjednoczonych Emiratach Arabskich, Katarze, Kuwejcie i Bahrajnie. Donald Trump w rozmowie z „New York Times” mówił, że ataki na Iran mogą potrwać ok. czterech tygodni. Trump zapewnia jednak, że USA są gotowe nawet na jeszcze dłuższy konflikt. Jak dotąd w wyniku działań odwetowych Iranu zginęło sześciu amerykańskich żołnierzy. 

Czytaj więcej

Wojna eskaluje. Drony zaatakowały rafinerię w Arabii Saudyjskiej i elektrownię w Katarze

W sobotnich uderzeniach powietrznych na Iran zginął najwyższy przywódca duchowy Islamskiej Republiki Iranu ajatollah Ali Chamenei (w poniedziałek pojawiła się informacja, że w wyniku obrażeń doznanych w ataku zmarła też jego żona).  

Beniamin Netanjahu mówi, że wojna z Iranem jest szansą na pokój

Netanjahu w rozmowie z Fox News zapewnił, że wojna z Iranem nie będzie trwała wiele lat. – Powiedziałem że to może być szybkie i stanowcze (działanie). Może potrwać przez pewien czas, ale nie potrwa przez lata. To nie jest niekończąca się wojna – zapewnił izraelski premier. Wcześniej o tym, że wojna z Iranem nie będzie niekończącym się konfliktem zapewniał sekretarz obrony USA Pete Hegseth. 

Reklama
Reklama
Cele ataków USA i Izraela w Teheranie (stan na 2 marca, na godzinę 15.00)

Cele ataków USA i Izraela w Teheranie (stan na 2 marca, na godzinę 15.00)

Foto: PAP

W ocenie izraelskiego premiera wojna z Iranem jest szansą na trwały pokój na Bliskim Wschodzie, w tym na normalizację stosunków Izraela z Arabią Saudyjską. Na pytanie, czy dostrzega możliwość zapanowania trwałego pokoju w regionie Netanjahu odparł: „Tak, dostrzegam”. 

Szef izraelskiego rządu mówił też, że działania USA i Izraela wymierzone w Iran (celami ataków są m.in. ośrodki kierowania państwem) stwarzają warunki do realizacji scenariusza, w którym Irańczycy obalają rządy ajatollahów. 

– Oczywiście od Irańczyków zależy ostateczna zmiana rządu, ale my stwarzamy – Ameryka i Izrael wspólnie stwarzają – warunki aby mogli to zrobić – stwierdził. Wcześniej zarówno Trump, jak i Netanjahu apelowali do Irańczyków o obalenie obecnego reżimu. Jednak wypowiadając się na temat działań militarnych przeciw Iranowi w poniedziałek Trump nie mówił już o zmianie rządu, lecz o tym, że atak miał na celu uniemożliwienie pozyskania broni atomowej przez Iran. Władze w Teheranie oficjalnie zaprzeczają, jakoby do tego dążyły i zapewniają, że wzbogacają uran na potrzeby swojej energetyki jądrowej. Drugim celem ataku na Iran ma być uderzenie w program rakietowy realizowany przez Teheran. 

To nie jest niekończąca się wojna

Beniamin Netanjahu, premier Izraela

Netanjahu, uzasadniając atak na Iran, przekonywał że Teheran pracował nad stworzeniem nowych ośrodków nuklearnych, które miały umożliwić pracę nad bronią atomową, a także rozwój programu rakietowego. – Musieliśmy podjąć działanie teraz i to zrobiliśmy. Inaczej irański reżim masowych morderców mógłby w przyszłości bezkarnie podejmować działania – dodał. 

Reklama
Reklama

Izrael, który w poniedziałek rozszerzył konflikt na Liban, atakując cele związane z Hezbollahem na południowych przedmieściach Bejrutu po tym, jak Hezbollah wystrzelił rakiety w stronę Izraela, w nocy z poniedziałku na wtorek ponownie zbombardował Bejrut. Celem ataku – jak podaje izraelska armia – miały być centra dowodzenia Hezbollahu oraz składy broni tej organizacji, wspieranej przez Iran. Z kolei Hezbollah miał zaatakować, przy użyciu dronów, izraelską bazę Sił Powietrznych. Oznacza to, że organizacja nie posłuchała wezwania władz Libanu, które nakazały jej powstrzymanie się od działań militarnych. 

Atak dronów na ambasadę USA w Arabii Saudyjskiej

W nocy pojawiła się informacja, że dwa drony uderzyły w ambasadę USA w Rijadzie. Nad dzielnicą, w której znajdują się placówki dyplomatyczne w stolicy Arabii Saudyjskiej widać było słup gęstego dymu. W ambasadzie, w wyniku ataku dronów, miało dojść do pożaru. Ambasada USA w Arabii Saudyjskiej wydała we wtorek ostrzeżenie dla obywateli USA w tym kraju, by nie zbliżali się do instalacji wojskowych. Ambasada zaleciła też obywatelom USA, by – do odwołania – nie zgłaszali się do placówki ze względu na jej uszkodzenie w nocnym ataku

Trump w rozmowie z telewizją informacyjną NewsNation zapowiedział, że wkrótce wszyscy zobaczą odwet za atak na ambasadę USA i za śmierć amerykańskich żołnierzy w działaniach odwetowych Iranu. W rozmowie z dziennikarką NewsNation Trump miał stwierdzić jednocześnie, że nie uważa, by Stany Zjednoczone, w ramach działań przeciw Iranowi, były zmuszone do interwencji lądowej w tym kraju. 

Nad ranem syreny rozległy się też w Bahrajnie. Zaatakowana miała zostać baza sił powietrznych w tym kraju. O ataku poinformował Korpus Strażników Rewolucji Islamskiej. 

Departament Stanu USA rozpoczął ewakuację części personelu dyplomatycznego Stanów Zjednoczonych z Bahrajnu i Jordanii. Ewakuowane są również rodziny dyplomatów. 

Amerykanie zaatakowali Iran, bo obawiali się zagrożenia, wynikającego z samodzielnego ataku Izraela?

W poniedziałek przedstawiciele administracji USA poinformowali Kongres o dotychczasowym przebiegu działań militarnych przeciw Iranowi. Przed spotkaniem z parlamentarzystami sekretarz stanu USA Marco Rubio mówił, że do ataku doszło, ponieważ istniało bezpośrednie zagrożenie dla sił USA w regionie. Wynikało ono z tego, że Waszyngton wiedział, iż Izrael zamierza zaatakować Iran i spodziewał się odwetu wymierzonego m.in. w Amerykanów. 

Reklama
Reklama
Ataki USA i Izrael na Iran i odwetowe ataki Iranu na cele na Bliskim Wschodzie (stan na 2 marca)

Ataki USA i Izrael na Iran i odwetowe ataki Iranu na cele na Bliskim Wschodzie (stan na 2 marca)

Foto: PAP

– Ponieważ Izrael był zdeterminowany do działania z USA lub bez nich, nasz głównodowodzący i administracja... musieli podjąć bardzo trudną decyzję – oświadczył po spotkaniu z przedstawicielami administracji spiker Izby Reprezentantów Mike Johnson. Johnson dodał, że administracja USA prowadzi obecnie operację militarną o „ograniczonej skali, ograniczonych celach, absolutnie niezbędną z punktu widzenia obronności”. 

Z przedstawicielami Kongresu spotkali się sekretarz stanu, a także Hegseth, dyrektor CIA John Ratcliffe i przewodniczący Kolegium Połączonych Szefów Sztabów gen. Dan Caine. 

Przedstawiciele Partii Demokratycznej zwracają uwagę, że konstytucja daje Kongresowi, a nie prezydentowi USA, wyłączne prawo do wypowiadania wojny innym krajom. Formalnie jednak USA nie rozpoczęły wojny z Iranem. 

Konflikty zbrojne
Korpus Strażników Rewolucji: Cieśnina Ormuz jest zamknięta. Będziemy strzelać
Materiał Promocyjny
Nowy luksus zaczyna się od rozmowy. Byliśmy w showroomie EXLANTIX
Konflikty zbrojne
NATO nie planuje udziału w konflikcie USA–Izrael–Iran
Konflikty zbrojne
Ukraińska oferta dla Bliskiego Wschodu. Specjaliści w zamian za rozejm
Materiał Promocyjny
Arabia Saudyjska. W krainie gościnności
Konflikty zbrojne
„Rzecz w tym”: Scenariusze dla Iranu. W większości jest chaos, cierpienie i zemsta
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama