fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Edukacja

Tusk odwleka spotkanie ze studentami. Müller: Nie mamy czasu

Premier Donald Tusk
Fotorzepa, Jerzy Dudek
Parlament Studentów RP poprosił premiera Donalda Tuska o rozmowę związaną z uznaniem przepisów o odpłatności za studia za niekonstytucyjne. Szef rządu spotkania nie wyklucza, ale konkretnego terminu nie podaje.
"Parlament Studentów Rzeczypospolitej Polskiej w imieniu wszystkich studentów w Polsce, których jest ustawowym reprezentantem, zwraca się do Pana Premiera o zaangażowanie w sprawę odpłatności za drugi kierunek studiów" - napisali studenci w liście otwartym do premiera.
Zauważają oni, że "zgodnie z wyrokiem Trybunału Konstytucyjnego przepisy o odpłatności za drugi kierunek studiów są niezgodnie z Konstytucją Rzeczypospolitej Polskiej i przestaną obowiązywać dopiero po 30 września 2015 roku". Ich zdaniem, "prowadzi to do sytuacji, że pomimo uznania przepisów o odpłatności za niekonstytucyjne, część studentów w dalszym ciągu będzie musiała ponieść opłaty za studia na dodatkowym kierunku".
Dlatego też studenci oczekują rozmowy z Tuskiem i decyzji o usunięciu z ustawy przepisów o odpłatności w trakcie obecnych prac nad nowelizacją ustawy Prawo o szkolnictwie wyższym. "Spowoduje to, że osoby te nie poniosą dodatkowych kosztów wynikających z realizacji niekonstytucyjnych norm zawartych w ustawie. Środowisko studenckie apeluje w związku z tym o niezwłoczne usunięcie niezgodnych z prawem przepisów" - podkreśla PSRP.
"Parlament Studentów Rzeczypospolitej Polskiej zwraca się do Pana Premiera z prośbą o spotkanie i rozmowę na temat sytuacji studentów, która powstała po ogłoszeniu wyroku przez Trybunał Konstytucyjny. Liczymy, że zależy Panu na rozwiązaniu tego problemu w sposób, który będzie realizował zasady zaufania do państwa" - zakończyli swoje pismo studenci.
Dziś do sprawy odniósł się Tusk, który nie wykluczył spotkania z reprezentacją żaków. - Ono (spotkanie - red.) jest uzasadnione - stwierdził i dodał, że "chyba wymaga lektury przez niego uzasadnienia werdyktu trybunału". - Chciałbym zrozumieć istotę tego orzeczenia. Mieliśmy od lat problem na uczelniach i rekordzistów, którzy studiowali po 6-8 kierunków. To dużo kosztuje i to są pieniądze podatnika. Chcieliśmy zracjonalizować ten wydatek. Dlatego musimy cierpliwie poczekac na uzasadnienie werdyktu. Wtedy będę wyposażony w większa wiedzę i to spotkanie będzie miało większy sens - tłumaczył premier.
Takim stanowiskiem nie jest zachwycony PSRP. - Polscy studenci nie mają czasu na czekanie na uzasadnienie wyroku Trybunału. W Sejmie toczą się już prace legislacyjne nad tą ustawą. Oczywiste jest, że przepisy sa niekonstytucyjne i trzeba je jak najszybciej usunąć - mówi "Rz" przewodniczący Parlamentu Studentów RP Piotr Müller.
- Natomiast uważamy, że wszelkie patologie należy usuwać ze szkolnictwa wyższego. Nie można jednak wylewać dziecka z kąpielą i ograniczać konstytucyjnego prawa do nauki - dodaje.
Zdaniem premiera, również studenci powinni zaangażować się w zmianę systemu szkolnictwa wyższego. - Środowisko studenckie i akademickie też powinno się zastanowić jak zracjonalizować ten system, bo to są pieniądze ich i ich rodziców. To też problem społeczny, nie tylko rządu i parlamentu - podkreślał Tusk.
Jak przyznaje Müller rozwiązania są, tylko Tusk musi chcieć ich wysłuchać. - Limity owszem, ale takie, które jedynie likwidują patologie, o których wspomniał premier. Jesteśmy za tym, żeby można było studiować np. dwa kierunki na raz i takie ograniczenie ustawowe jest dla nas możliwe - zaznacza przewodniczący PSRP.
- Ale nie można ograniczać liczby podejmowanych kierunków w różnym czasie. Rozsądne byłoby ograniczenie studiowana dwóch kierunków jednocześnie przez jedną osobę, natomiast inne ograniczenia łamałyby konstytucyjną zasadę bezpłatnych studiów - kończy Müller.
Źródło: rp.pl
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA