fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Giełda

Na starcie WIG20 zyskiwał 0,32 proc.

Bloomberg
Kolejne rekordy hossy ustanowione wczoraj przez giełdę nowojorską podtrzymują pozytywne nastroje na giełdach światowych.
Rozczarowujący finał poniedziałkowych notowań w Warszawie, za co odpowiadała przecena największych spółek (w tym przede wszystkim instytucji finansowych) nieco zaburzył pozytywny obraz naszego parkietu z ostatnich kilku dni. Rozgoryczenie, że wczorajsza sesja zakończyła się na minusie było tym większe, że inne parkiety europejskie radziły sobie znacznie lepiej a giełda amerykańska po raz kolejny poprawiła historyczne maksima.
We wtorek rano rodzimi inwestorzy zaczęli jednak kupować przecenione dzień wcześniej akcje dzięki czemu główne indeksy na GPW świeciły na zielono. WIG rósł o 0,2 proc., do 53160,35 pkt. WIG30 zyskiwał 0,28 proc., do 2661,01 pkt. a WIG20, najmocniej spadający dzień wcześniej, zwyżkował o 0,32 proc., do 2488,66 pkt. Pozostałe indeksy radziły sobie słabiej i świeciły na czerwono. Smucić mogły też obroty. Po pierwszych 15 minutach ledwo przekraczały 20 mln zł i prawie w całości koncentrowały się na najbardziej płynnych spółkach.
Ponad 5 mln zł wynosiły obroty na KGHM, który drożał ok. 1 proc. Liderem zwyżek, spośród firm z ekstraklasy, był jednak ukraiński Kernel. Zyskiwał przeszło 2 proc. W poniedziałek jego kurs rósł o prawie 5 proc. 1 proc. zyskiwał też Lotos. Ponad 0,5 proc. drożał mBank. Prawie 0,4 proc. zwyżkował PKN Orlen mimo informacji, że litewski sąd zamroził aktywa rafinerii Orlen Lietuva na kwotę 2,46 mln euro. Liderem spadków było przecenione o 0,9 proc. Pekao.
Z mniejszych firm dużym wzięciem, kolejny dzień z rzędu, cieszyły się papiery Agrotonu drożejące o przeszło 6 proc. 2,5 proc. rosła Calatrava Capital  a ponad 1,3 proc. zarabiali właściciele Boryszewa, który kontynuował dobrą passę z wcześniejszych sesji. Powodów do zadowolenia nie mieli udziałowcy CI Games, którzy już w poniedziałek stracili 5 proc. We wtorek rano kurs spadał kolejne 1 proc., mimo że dzisiaj ma miejsce premiera gry „Enemy Front", nad którą spółka pracowała od kilku lat. Prawie 4 proc. drożał też Asbis, który w przyspieszonym tempie odrabia straty wywołane niepokojami na Ukrainie.
Inne giełdy europejskie zaczęły wtorek blisko poniedziałkowych zamknięć. Najsłabiej, zniżkując 0,6 proc., prezentowała się giełda moskiewska. Z kolei giełda w Budapeszcie była na 0,6-proc. plusie.
Kolejne godziny dzisiejszych notowań nie zapowiadają zbyt wielkich emocji bo publikowane dane makroekonomiczne nie są dużego kalibru. Przed południem rynki poznają informacje o produkcji przemysłowej w Wielkiej Brytanii i we Włoszech w kwietniu. Rodzimi gracze będą z kolei czekać na popołudniowe wystąpienie Marka Belki, szefa NBP.
Na rynku walutowym wtorek przyniósł kontynuację poniedziałkowej korekty na złotym. Euro i szwajcarski frank drożały po do odpowiednio: 4,1060 zł i 3,3680 zł. Dolar rósł o 0,15 proc., do 3,0190 zł.
Źródło: ekonomia.rp.pl
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
REKLAMA
REKLAMA