Disclaimer: Nie, wielbicielem premiera Orbána nie jestem z całą pewnością. Uważam, że kierowane przez niego Węgry znalazły się na kursie kolizyjnym z polskim interesem państwowym (stosunek do Ukrainy), a mnożące się od lat doniesienia każą też poważnie traktować diagnozy mówiące o stworzeniu przezeń nad Dunajem systemu oligarchiczno–korupcyjnego. Koniec disclaimera.
Tylko że stwierdzenie wymienionych powyżej ponurych faktów nie wyczerpuje problemu. Czy raczej – problemów. Ani problemu fenomenu Viktora Orbána, ani kwestii tego, jak wygląda krytyka premiera Węgier w wykonaniu sporej części jego polskich przeciwników. Krytyka, która mówi wiele nie tyle o szefie rządu w Budapeszcie, ile o nich samych.