fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Biznes

Spóźniamy budowy wspierane z UE

Rzeczpospolita
Pięć dużych inwestycji infrastrukturalnych ma kłopoty z utrzymaniem harmonogramu prac. W trzech, wartych 1,5 mld zł, problemy są na tyle istotne, że może im grozić utrata części dotacji z Unii – dowiedziała się „Rz”
Duże inwestycje, o wartości powyżej 50 mln euro, współfinansowane z programu operacyjnego „Transport” (na lata 2004 – 2006) podlegają stałemu monitoringowi. Ostatnia ocena, na koniec 2007 r., nie jest zbyt optymistyczna. Chodzi o projekty o wartości prawie 3 mld zł, z czego Unia ma dołożyć 1,9 mld zł.
Jak wynika z raportu Ministerstwa Rozwoju Regionalnego, na sześć dużych projektów tylko jeden jest realizowany bez żadnych problemów (budowa Trasy im. Kwiatkowskiego w Gdyni), pięć ma opóźnienia, z czego trzy – dosyć poważne. Wartość tych ostatnich sięga 1,5 mld zł. Najpoważniej sprawa przedstawia się z budową drogi ekspresowej nr 22 z Elbląga do Grzechotek. Na koniec roku zaawansowanie finansowe projektu wyniosło tylko 49 proc. Generalna Dyrekcja Dróg Krajowych i Autostrad wyjaśnia, że prace spowolniły stare pociski znalezione na placu budowy i wymagania ekologów dotyczące budowy dodatkowych 17 przejść dla zwierząt. Zakończenie budowy jednego z etapów projektu przesunęło się z października 2007 roku na czerwiec 2008 roku. Jak po grudzie idzie też budowa drogi krajowej nr 7 z Jedlińska do Białobrzegów (64 proc. zaawansowania) – głównie wskutek problemów z wykupem gruntów. Inwestycji może nie udać się zakończyć do czerwca 2008 roku. – Wykonawca, konsorcjum firm Mostostal i Acciona Infraestructuras, musi utrzymywać wysoką mobilizację, aby nadrobić wszelkie zaległości – uważa GDDKiA.
Trzecim zagrożonym projektem jest warszawskie metro (66 proc. zaawansowania finansowego odcinka na szlaku B20 do stacji Młociny). Do końca ub.r. nie wykonano części zaplanowanych prac, przeciągały się procedury z wydawaniem pozwoleń na przebudowę, np. magistrali sieci cieplnej, magistrali gazowej. Zdaniem władz stolicy te problemy nie powinny spowodować przesunięcia planowanego terminu zakończenia inwestycji w czerwcu 2008 r. Nieco mniejsze są kłopoty z modernizacją torów na trasie Warszawa – Łódź i budową obwodnicy Puław. Data 30 czerwca jest tu kluczowa. Mija wtedy termin tzw. kwalifikowalności wydatków i wszystkie inwestycje współfinansowane z programu SPOT powinny być już zakończone. – Do tego czasu beneficjenci, czyli w większości przypadków GDDKiK lub PKP, mogą składać wnioski o płatność – mówi Artur Bartoszewicz, ekspert PKPP Lewiatan. A jeśli inwestycja się nie zakończy zgodnie z harmonogramem? Ministerstwo Rozwoju Regionalnego opracowuje właśnie odpowiednie procedury. Jedno z możliwych rozwiązań jest dla nas szczególnie niekorzystne – jego konsekwencją jest bowiem brak dotacji z UE. Przewiduje ono, że po przekroczeniu terminu inwestycja będzie kontynuowana, ale wydatki dokonane w tym czasie nie będą już dotowane przez UE. Takie rozwiązanie byłoby najbardziej dotkliwe dla projektów, które mają największe opóźnienia. Jednak możliwe jest też zastosowanie innego wariantu, zupełnie bezbolesnego – przesunięcia terminu poza czerwiec 2008 r. – Ale zgoda na to jest udzielana tylko w wyjątkowych, obiektywnie uzasadnionych, przypadkach – podkreśla Stanisław Krakowski z MRR. Resort chce uniknąć spiętrzenia wniosków o płatności na koniec 2008 r. Koniec 2008 r. to kolejny newralgiczny termin. Do 31 grudnia musimy wysłać do Brukseli aplikacje o refundację. Jeśli się spóźnimy, Komisja Europejska nie zwróci nam pieniędzy. Masz pytanie, wyślij e-mail do autorek a.cieslak@rp.pl; a.stefanska@rp.pl
Źródło: Rzeczpospolita
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA