fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Biznes

Nowy rekord eksportu na Wyspy

Fotorzepa, Jak Jakub Ostałowski
Brytyjczycy wydadzą w tym roku na towary i usługi z polski 25 miliardów złotych. Najwięcej zarobią zakłady zagranicznych koncernów, ale krajowe firmy coraz odważniej wkraczają na rynek Królestwa
Nadwyżka Polski w handlu z Wielką Brytanią się zwiększa i w 2007 r. wyniosła już 8,6 mld zł. Nasz eksport do Anglii rośnie w tempie 15 – 20 proc. rocznie.
Obecnie najczęściej sprzedajemy na Wyspy samochody i części motoryzacyjne z fabryk, w które zainwestowały zagraniczne firmy. Jednak dużym powodzeniem cieszą się w Wielkiej Brytanii również towary produkowane przez rodzimych przedsiębiorców.
Od lat w czołówce utrzymują się meble. W ubiegłym roku ich wartość przekroczyła już 200 mln funtów. – Anglia, obok Niemiec i Francji, należy do trójki najważniejszych dla nas rynków eksportowych. Coraz więcej sprzedajemy tam krzeseł i mebli biurowych z oferty naszej spółki BN Office Solution, czyli z tzw. wyższej półki – mówi Krzysztof Duliński, specjalista ds. komunikacji w grupie Nowy Styl z Krosna. – W przyszłości coraz większą rolę będą odgrywać usługi np. informatyczne czy finansowe oraz produkty firm rodzimych – ocenia Michał Dembiński, dyrektor ds. polityki i rozwoju w Brytyjsko-Polskiej Izbie Handlowej (BPCC). Wielka Brytania jest największym europejskim rynkiem eksportowym firmy Profi, czołowego producenta pasztetów drobiowych w Polsce. W 2007 roku zwiększyła tam sprzedaż o ok. 300 proc. – Wzrost jest tak duży, ponieważ wcześniej sprzedawaliśmy w Anglii śladowe ilości naszych produktów – zastrzega Jerzy Koszarny, prezes Profi. W tym roku dynamika eksportu na Wyspy Brytyjskie może być niższa. Firma liczy jednak, że zwiększy dostawy. Ma jej w tym pomóc m.in. bezpośrednia współpraca z siecią Tesco, którą rozpoczęła pod koniec 2007 r. – Jesteśmy zainteresowani zwiększeniem eksportu do Wielkiej Brytanii, ale nie za wszelką cenę. Nasze produkty mają wysoką jakość i to musi się odzwierciedlać w cenie – mówi Dariusz Marek, prezes firmy Solidarność produkującej słodycze. Przyznaje, że sprzedaż jego firmy na rynek brytyjski znacząco się ożywiła w ostatnich trzech latach, gdy Polacy zaczęli masowo wyjeżdżać tam do pracy. To oni bowiem kupują i popularyzują polskie specjały na tamtejszym rynku. – Polacy pracujący w Wielkiej Brytanii mają do wydania, po odliczeniu wydatków na życie, 3,5 – 4 mld funtów rocznie – mówi Martin Oxley, dyrektor BPCC. Dodaje, że polskie firmy muszą jednak intensywniej pracować nad promowaniem własnych marek, bo tylko to da im możliwość żądania wyższych cen od brytyjskich kontrahentów. A to w obliczu umacniającego się złotego jest konieczne. Zdaniem ekspertów z BPCC jednym z większych problemów, które ograniczają rozwój przedsiębiorstw w Polsce i ich zagraniczną ekspansję, jest brak ludzi do pracy.
Źródło: Rzeczpospolita
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA