fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Radcowie

Radcy szykują się do obron

Fotorzepa, Marian Zubrzycki
Prawnicy boją się karnych urzędówek. Będą tylko dla chętnych – zapewniają dziekani.
Na przygotowanie się do obron karnych radcy mają niecałe półtora roku. Nowelizacja procedury karnej, która daje im prawo do występowania w tej roli, wchodzi bowiem w życie w lipcu 2015 r. Do izb wpływa dużo pytań. Rozpoczynają się szkolenia, które mają uzupełnić ich wiedzę.
– Młodzi radcy prawni nie mają braków, od kilku lat kładziemy bowiem nacisk na prawo karne w szkoleniu aplikantów – mówi Michał Korwek, dziekan Okręgowej Izby Radców Prawnych w Olsztynie. – Ci z dłuższym stażem muszą jednak swoją wiedzę uzupełnić – dodaje.

Zespoły i szkolenia

W warszawskiej izbie powstał zespół strategiczny ds. występowania radców prawnych w charakterze obrońców w postępowaniu karnym.
– Przygotowujemy program szkoleń. Akcent położymy na metodykę pracy radcy prawnego w charakterze obrońcy, zatem szkolenia będą bardzo praktyczne – informuje prof. Monika Całkiewicz, radca prawny i przewodnicząca zespołu.

Czy będą chętni?

Radcy pytają w swoich izbach m.in. o to, czy nie będą musieli występować w roli obrońcy z urzędu ci, którzy nie chcą zajmować się tą tematyką.
– Same zmiany odbierane są pozytywnie. Zaniepokojenie budzą właśnie urzędówki – mówi dziekan Korwek.
– W naszej izbie jednak także inne urzędówki przydzielane są już tylko chętnym. Tak samo zamierzamy rozwiązać kwestię obron karnych – dodaje. Podobne deklaracje składa Stefan Mucha, dziekan OIRP w Toruniu.
– Urzędówki cywilne trafiają tylko do chętnych. Podobnie chcemy zorganizować kwestię obron z urzędu – mówi dziekan Mucha. Dziekan Okręgowej Rady Adwokackiej we Wrocławiu Andrzej Grabiński ocenia, że jest to realne.
– W naszej izbie przedstawiamy sądowi listę chętnych do obron adwokatów. Jest nas coraz więcej i dla wielu sprawy z urzędu są istotnym źródłem dochodów – mówi dziekan Grabiński. Podkreśla, że adwokaci nie będą na pewno dopingować radców, by gremialnie zajmowali się obronami karnymi.
Adwokaci sprzeciwiali się przyznaniu radcom takich uprawnień.
Sceptyczna wobec zmian jest także sędzia Sądu Okręgowego Warszawa-Praga Barbara Piwnik.
– Postępowanie karne tak diametralnie różni się od cywilnego, że obawiam się, że radcy prawni mogą mieć problem ze sprawnym wypełnianiem funkcji obrońcy – mówi.
Profesor Całkiewicz podkreśla z kolei, że w niektórych obszarach: prawo karne skarbowe, prawo karne gospodarcze, radcowie prawni wydają się ze względu na swoją wiedzę i dotychczasową praktykę obrońcami wręcz idealnymi.
– A to właśnie te sprawy uważane są za najtrudniejsze – dodaje prof. Całkiewicz.
Nie ma badań ani sondaży, które wskazywałyby na to, ilu radców prawnych będzie zainteresowanych obronami. Uprawnienia takie otrzymają tylko ci niezatrudnieni na etacie. Może to być ponad 10 tysięcy osób.
– Gdy pytamy kolegów, to dziś niewielu deklaruje taki zamiar – mówi dziekan Mucha.
Nieco inaczej ocenia sytuację prof. Całkiewicz.
– Sądząc po liczbie zapytań kierowanych do zespołu, i to zarówno przez młodych, jak i przez bardzo doświadczonych zawodowo radców prawnych, zainteresowanie obronami karnymi może być duże – mówi.

Strony bardziej aktywne

Nowe przepisy procedury karnej to nie tylko poszerzenie kręgu uprawnionych do występowania w roli obrońców. Proces karny czeka rewolucja.
Nowe przepisy mają, według zamiaru ustawodawcy, skrócić proces karny o połowę. Ważna będzie zasada kontradyktoryjności. Sąd zostanie zwolniony z wielu obowiązków. W postępowaniu sądowym przeprowadzi dowody z urzędu tylko w szczególnych wypadkach. Nie będzie musiał sam poszukiwać dowodów winy oskarżonego, jeśli sam prokurator ich nie dostarczy. Złagodnieją też obowiązki dotyczące odczytywania akt.
W procesie karnym będzie więc więcej miejsca na aktywność samych stron.
Źródło: Rzeczpospolita
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA