fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Sylwetki

Potęga informatyczna

Fotorzepa, Robert Gardziński Robert Gardziński
Wypowiadając się o nauce, zazwyczaj mówimy o pewnej średniej statystycznej, która jest skorelowana z bogactwem danego kraju, czyli krótko mówiąc, PKB per capita - mówi Michał Kleiber, prezes PAN.
Rz: Zagraniczne firmy coraz chętniej korzystają z usług naszych naukowców. Wreszcie ktoś docenia polskich specjalistów?
prof. Michał Kleiber: Wypowiadając się o nauce, zazwyczaj mówimy o pewnej średniej statystycznej, która jest skorelowana z bogactwem danego kraju, czyli krótko mówiąc, PKB per capita. To niewiele mówi o potencjale tych najlepszych, którzy działają w danym obszarze życia publicznego, a w nauce w szczególności. Polska z szacunku i poprzez nawiązanie do tradycji szkoły matematycznej ma niezwykle wysoki poziom studiów informatycznych na czołowych uczelniach, które są na najwyższym światowym poziomie. Dowodem na ten wysoki poziom są sukcesy we wszystkich możliwych konkursach informatycznych.
Jakieś przykłady?
Przez ostatnie 20 lat grupy studentów z Uniwersytetu Warszawskiego były zawsze w finale mistrzostw świata w programowaniu zespołowym, a to niezwykle prestiżowa impreza. Kolejny przykład to sukcesy w konkursie organizowanym przez Microsoft Imagine Cup. W tym konkursie od 2005 roku nasi studenci 21 razy stawali na podium, zdobywając pierwsze miejsce aż siedmiokrotnie. Od wielu lat polskie zespoły studentów są w czołówce w konkursie Top Coder, który jest niezwykle popularny w Ameryce.
Pojawia się więc pytanie, co ci ludzie będą robić po zakończeniu studiów.
Do tej pory zbyt wielu z nich spotykałem za granicą, bo w Polsce możliwości nie były takie wielkie. Ale to się zmienia. Zagraniczne firmy z wielkim upodobaniem otwierają u nas swoje przedstawicielstwa i nie chodzi o przedstawicielstwa handlowe, tylko badawcze, które coraz częściej chcą wykorzystywać potencjał naszych informatyków. To bardzo dobrze świadczy o naszym wizerunku.
Można w pełni wykorzystywać potencjał tych firm?
Niestety, ostatnio zbyt dużo słyszymy na temat problemów z cyfryzacją Polski. Wiele się dzieje, ale informacje o – najdelikatniej mówiąc – nieudanych przetargach są obciążeniem dla wizerunku całego procesu i w oczywisty sposób go spowalniają.
Czyli raczej nie wróży to zbyt dobrze na przyszłość?
W Polsce niedługo damy sobie radę z wykluczeniem cyfrowym. Natomiast problemem, który narasta, jest wykluczenie motywacyjne. Musimy tak przedstawiać potrzeby i możliwości naszego kraju, żeby zachęcić młodych ludzi do działania?
Źródło: Rzeczpospolita
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
REKLAMA
REKLAMA