fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Świat

Janukowycz: Rosja szantażuje Ukrainę

Prezydent Ukrainy Wiktor Janukowycz
AFP
Prezydent Ukrainy Wiktor Janukowycz podczas rozmowy telefonicznej z prezydent Litwy Dalią Grybauskait? powiedział, że decyzja o rezygnacji z umowy stowarzyszeniowej z Unią Europejską jest spowodowana licznymi groźbami i szantażem ze strony Rosji – podaje Baltic News Service. 
- Ukraina nie wytrzymała szantażu gospodarczego, który od kilku miesięcy prowadzi Kreml. Rosja groziła wprowadzić blokadę handlową dla firm ze wschodniej Ukrainy, gdzie skupia się największy przemysł krajowy i gdzie zatrudnione są setki tysięcy ludzi. Naraziłoby to Ukrainę na miliardowe straty – cytuje słowa ukraińskiego prezydenta agencja BNS, opierając się na wypowiedźi doradcy prezydent Litwy Iowita Nialiuszene.
W czwartek Ukraińska Rada nie poparła żadnego z sześciu projektów ws. byłej premier Julii Tymoszenko. Zapadła również kontrowersyjna decyzja ukraińskiego rządu, dotycząca zawieszenia przygotowania do podpisania umowy stowarzyszeniowej z Unią Europejską. Nie wszyscy jednak ukraińscy eksperci są przekonani, że to koniec europejskiej integracji ich kraju.
- Na dzień dzisiejszy nie ma ostatecznej decyzji w sprawie rezygnacji z umowy stowarzyszeniowej z UE. Decyzję tę podejmie prezydent tuż przez szczytem w Wilnie, gdzie wszystko może się wydarzyć – mówi „Rz” Konstanty Bondarenko, dyrektor Instytutu Polityki Ukraińskiej w Kijowie. Zdaniem eksperta, oświadczenia ukraińskiego rządu ws. zawieszenia podpisania umowy z Unią Europejską związane z emocjonalnym napięciem w związku ze zbliżającym się szczytem Partnerstwa Wschodniego. – Rząd nie ma prawa decydować w tak ważnej kwestii dlatego wszystko zależy od prezydenta Janukowycza, który dziś znalazł się między młotem a kowadłem – dodaje Bondarenko.
Sygnały o wstrzymaniu umowy stowarzyszeniowej Ukrainy i UE wywołały pozytywne emocje w Kremlu. - Rosja z zadowoleniem wita dążenie Ukrainy do doskonalenia i rozwijania współpracy handlowo-gospodarczej z Federacją Rosyjską - oświadczył w czwartek sekretarz prasowy prezydenta FR Dmitrij Pieskow.
Tymczasem rosyjscy eksperci nie spieszą się z jednoznaczną oceną sytuacji.
– Próba przerzucenia odpowiedzialności na Rosję jest niczym innym jak kolejną grą Janukowycza, dla którego personalną przeszkodą jest uwolnienie Julii Tymoszenko - mówi „Rz” rosyjski politolog Andriej Suzdalcew. – Unia Europejska nie chce Partii Regionów w Europie i ukraiński prezydent zdaje sobie sprawę z tego, że uwolniona Tymoszenko może go zastąpić – dodaje politolog. Podobnie jak ukraiński ekspert, Suzdalcew uważa, że Kijów nie podjął jeszcze ostatecznej decyzji w sprawie podpisania umowy stowarzyszeniowej z Unią Europejką.
Ukraina oblała egzamin z niepodległości
Za tydzień w Wilnie rozpocznie się szczyt Partnerstwa Wschodniego, gdzie Ukraina miała dokonać historycznego wyboru i zmienić kierunek rozwoju, który od czasów sowieckich jest gospodarczo uzależniony od Rosji. Od samego początku negocjacji Kijów apelował do Brukseli o rozpracowanie strategii ekonomicznej, która będzie w stanie uzupełnić dziurę w budżecie, spowodowaną utratą rosyjskiego rynku. Towarzyszyły temu rosyjsko-ukraińskie wojny handlowe, które kończyły się milionowymi stratami ukraińskich przedsiębiorstw, w większości uzależnionych od rosyjskiego rynku zbytu. Jednak ukraińskie towary to nie jedyny problem dla Kijowa. Niedawno rosyjski monopolista „wybaczył” Ukraińcom prawie 800 mln dolarów długu za dostarczony gaz. Pojawiły się również pogłoski o tym, że Kreml zaoferował obniżkę ceny na gaz w przypadku rezygnacji Ukrainy z umowy stowarzyszeniowej z Unią Europejską. Tymczasem oskarżenia pod adresem Rosji, które padają z ust prezydenta Janukowycza wskazują na to, że licytacja nadal trwa.
Źródło: rp.pl
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA