fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Sport

Agnieszka Radwańska już ma wakacje

AFP
Polska tenisistka przegrała z Andżeliką Kerber trzeci mecz mistrzostw WTA i wraca do domu. W półfinale zagra na pewno Serena Williams. Pozostałą trójkę poznamy w piątek – wszystkie mecze mają znaczenie
Agnieszka Radwańska przegrała ostatni mecz 2:6, 2:6, walki wiele nie było, zaledwie 58 minut gry, styl i wynik, który nie zostawia wątpliwości, że Polka była tym razem najsłabszą uczestniczką turnieju.
Trochę szkoda, że całkiem udany tenisowy rok zakończyła w ten sposób, trzy tytuły (Auckland, Sydney i Seul) oraz niezły bilans zwycięstw i porażek (56-19 licząc z tymi w Stambule) zostały podsumowane najgorszym w karierze startem Agnieszki w turnieju mistrzyń. W czterech poprzednich startach zawsze wygrywała jakiś mecz, nawet jako rezerwowa.
Tym razem poszło źle, nie zdobyła nawet seta, nawet niemała premia za pojedynczą wygraną (140 tys. dol. do tych 135 tys. jakie dostała za sam udział) nie była dostateczną motywacją. Cieszy się Andżelika Kerber, bo wygrała wreszcie mecz w mistrzostwach WTA (w ubiegłym roku wyjechała z Turcji jak Radwańska, z bilansem 0-3), bo grała naprawdę dobrze, a jej leworęczny forhend był bronią nie do odparcia.
W dodatku Andżelika wie, że wciąż ma szansę awansować do półfinału, wszystko zależy od niej, piątkowy mecz z Petrą Kvitovą zadecyduje, bez żadnego patrzenia na wygrane sety i gemy oraz wyniki rywalek. Pierwsze miejsce w grupie czerwonej zdobyła jak chciała Serena Williams. W meczu z Czeszką też nie było wątpliwości, która jest lepsza. Jedyny kłopot Amerykanka miała w gemie otwarcia, gdy musiała bronić trzech piłek dających prowadzenie Kvitovej.
Petra i Andżelika po poprzednich meczach w cyklu WTA są na remis (2-2), niedawno w Tokio Czeszka wygrała 6:2, 0:6, 6:3. – Nie ma innego sposobu: trzeba znów wyjść i grać najlepiej jak się umie, tak jak dziś z Agnieszką, oraz próbować cieszyć się tenisem. Wreszcie czuję się wspaniale w Stambule, wreszcie cieszy mnie pobyt tutaj – mówiła szczęśliwa Kerber. Teraz wypada jej kibicować, w końcu jej sukcesy to polska krew, polskie korty w Puszczykowie, tylko niemiecka szkoła tenisa.
Trzeci czwartkowy mecz w Stambule (chronologicznie pierwszy) był najciekawszy. Na Li wygrała w trzech setach z Jeleną Janković, a to znaczy, że walka Chinki, Serbki i Białorusinki o awans z grupy białej będzie trwała chyba do ostatniej piłki w piątek.
– Dziś nie chodziło tylko o technikę czy taktykę, najbardziej liczyła się odporność psychiczna. Naprawdę jestem dumna, że wytrzymałam to napięcie do końca – mówiła Na Li. Janković w suchych porównaniach statystycznych wypadła niekiedy lepiej od przeciwniczki, ale to Chinka zdobywała najważniejsze punkty, od tej zasady tenisa nie ma wyjątków. Na Li w trzecim starcie w turnieju mistrzyń wygrała wreszcie dwa mecze, w ostatnim spotkaniu, z Azarenką może wystarczyć jej do awansu jeden set. Może, ale nie musi, więc temperatura ostatnich meczów grupowych będzie naprawdę wysoka. Warto patrzeć.
W czwartek wieczorem rozlosowano także pary półfinałów debla. Rozstawione z nr 1 Włoszki Sara Errani i Roberta Vinci zagrają z Rosjankami Jekateriną Makarową i Jeleną Wiesniną, a para nr 2, Hsieh Su-Wei z Tajwanu i Peng Shuai (Chiny), zmierzą się z Nadią Pietrową (Rosja) i Katariną Srebotnik (Słowenia). W ubiegłorocznym finale grała Pietrowa (z Marią Kirilenko) i wtedy wygrała.
> Stambuł. Mistrzostwa WTA (6 mln dol.) 3. dzień:
Grupa biała
Na Li (Chiny, 4) – J. Janković (Serbia, 7) 6:3, 2:6, 6:3
Tabela
1. Na Li 2-0 4-1
2. Janković 1-1 3-2
3. Azarenka 1-1 2-2
4. Errani 0-2 0-4 - odpadła
Grupa czerwona
A. Kerber (Niemcy, 8) – A. Radwańska (Polska, 3) 6:2, 6:2
S. Williams (USA, 1) – P. Kvitova (Czechy, 5) 6:2, 6:3
Tabela
1. Williams 3-0 6-0 – awansowała do pólfinału
2. Kerber 1-1 2-2
3. Kvitova 1-1 2-2
4. Radwańska 0-3 0-6 - odpadła
W piątek grają:
Grupa biała
16.00 W. Azarenka (Białoruś, 2) – Na Li
ok. 20.00 S. Errani (Włochy, 6) – Janković
Grupa czerwona
ok. 18.00 Kvitova – Kerber
Transmisja w TVP Sport
Źródło: rp.pl
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
REKLAMA
REKLAMA