fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Prawo karne

Minister chce za doradców praktykujących karnistów

Minister Ćwiąkalski chce zreformować Komisję Kodyfikacyjną Prawa Karnego. Niektórzy jej członkowie powołani przez Zbigniewa Ziobrę uważają, że nie ma takiej potrzeby
– Pisaniem projektów ustaw powinni się zająć czynni zawodowo eksperci. W obecnym składzie komisji wielu jest natomiast niepraktykujących karnistów – uzasadnia Ćwiąkalski.
Obecni jej członkowie nie widzą potrzeby zmian. – Komisja powinna działać na dotychczasowych zasadach – uważa prof. Leon Tyszkiewicz z Uniwersytetu Śląskiego.
Ćwiąkalski nie ukrywa, że chce głębokiej reformy tej instytucji, przede wszystkim podnoszącej jej rangę. W jego opinii poziom stanowionego dziś prawa jest bardzo niski. Wyobraża sobie komisję na wzór przedwojennej. Z wysoką pozycją, może nawet wyższą niż Ministerstwo Sprawiedliwości. Zajmowałaby się nie tylko prawem karnym, ale i cywilnym. Podzielono by ją na zespoły. Na początku ustaliłaby priorytety – co jest do szybkiego załatwienia, a co może poczekać. Kompleksowe zmiany muszą przecież trwać, ale doraźne można przygotować szybko. Minister zastrzega jednak, że nie zamierza nikogo z dnia na dzień odwoływać, choć przyznaje, iż nie jest to komisja jego marzeń. – Nie narzekamy na brak pracy – odpowiada „Rz” prof. Andrzej Siemaszko, obecny przewodniczący komisji. Dodaje, że jej członkowie spotykają się minimum raz w miesiącu. Wspomina jednak, że rok temu, w czasie największego wysypu pomysłów poprzedniego ministra sprawiedliwości Zbigniewa Ziobry, obradowała nawet kilka razy w miesiącu na dwu – trzydniowych sesjach. Czasem okazywało się, że nie na darmo. – Ponad połowa poprawek zgłoszonych przez nas do projektu niemal nowego kodeksu karnego została uwzględniona – twierdzi prof. Siemaszko. Uwagi komisji zajęły 53 strony. Gorzej było natomiast z uwagami do projektu zmian w procedurze karnej. Zastrzeżeń komisyjnych ekspertów nie wzięto pod uwagę. Prof. Siemaszko zgadza się z twierdzeniem, że przydałyby się zmiany. Wśród nich wymienia np. zwiększenie liczby członków komisji. Szesnaście osób to jego zdaniem zbyt mało. Na szczęście wolno zlecać opinie ekspertom zewnętrznym. Plany ministra mogą doprowadzić do konfliktu podobnego do tego, który wybuchł za czasów Zbigniewa Ziobry. Wtedy doszło do ostrego sporu o kierunek polityki karnej między ministrem a przewodniczącym komisji prof. Stanisławem Waltosiem. W rezultacie cały skład ówczesnej komisji został wymieniony. Profesor dał się poznać jako przeciwnik proponowanych przez ówczesny rząd i ministra Ziobrę zmian. Sam przyznawał, że poglądy komisji na zmiany w prawie karnym od samego początku diametralnie różniły się od zamierzeń ministra. W odpowiedzi na odwołanie prof. Waltosia zrezygnowali też członkowie komisji. W specjalnym oświadczeniu przedstawili powody. Twierdzili, że decydowali się na udział w pracach organu, który miał zagwarantowaną niezależność i autonomię działania. Wynikały one z kadencyjności oraz ze szczególnego trybu powoływania i odwoływania jego członków. Uważali, że takie uregulowania miały zapewnić niezależność ich opinii. Nowym przewodniczącym komisji został prof. Andrzej Siemaszko. Przez kilka tygodni toczył rozmowy z kandydatami na jej członków. Pracę rozpoczęli dopiero w kwietniu 2006 r. Komisję powołał w 2004 r. premier Marek Belka. Było to nawiązanie do tradycji II RP, w której pisanie kodeksów karnych i cywilnych powierzono komisjom kodyfikacyjnym złożonym z najwybitniejszych przedstawicieli nauki i praktyki. - Przygotowywanie założeń i ogólnych kierunków zmian w prawie karnym, procedurze karnej, a także prawie karnym wykonawczym. Podstawą jest bieżąca analiza orzecznictwa i piśmiennictwa. - Opracowywanie projektów ustaw i rozporządzeń, z uwzględnieniem zadań wynikających z potrzeb harmonizacji prawa krajowego z unijnym. - Ocena projektów przedstawianych przez ministra sprawiedliwości i inne uprawnione podmioty, w szczególności pod kątem ich zgodności z podstawowymi kierunkami dokonywanych zmian w systemie prawa. - Opinia w przedstawianych przez ministra sprawiedliwości kwestiach prawnych budzących wątpliwości. masz pytanie, wyślij e-mail do autorki: a.lukaszewicz@rp.pl
Źródło: Rzeczpospolita
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA