fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Nieruchomości

Spółdzielnie mają problemy z zasiedzeniem

Wiele spółdzielni mieszkaniowych, których bloki stoją na cudzym gruncie, ma problemy z ich zasiedzeniem. Winne są niejasne przepisy
W takiej sytuacji jest warszawska spółdzielnia Ruda. Ma osiem bloków, które stoją na gruncie o nieuregulowanym stanie prawnym. W dużych miastach takich spółdzielni jest wiele. A dopóki nie zostanie uporządkowana ich sytuacja prawna, posiadacze lokatorskich mieszkań nie mogą wykupić ich na własność (przez najbliższe dwa lata mogą natomiast wystąpić o ustanowienie własnościowego prawa).
Ostatnia nowelizacja ustawy o spółdzielniach mieszkaniowych (obowiązująca od 31 lipca 2007 r.) wprowadziła możliwość zasiedzenia gruntów, których właścicielem jest Skarb Państwa, gmina lub bliżej nieustalony właściciel. Mówi o tym: art. 35 ust. 41 i ust. 42 ustawy o spółdzielniach mieszkaniowych (dalej: ustawa). – Uregulowanie to dotyczy tylko bloków wybudowanych przed 5 grudnia 1990 r. Problem w tym, że przepis jest ułomny i nie wiadomo, jak go stosować. – mówi Dariusz Śmierzyński, prezes spółdzielni Ruda. – Wystąpiliśmy więc do Związku Rewizyjnego Spółdzielni Mieszkaniowych RP z prośbą o interpretację.
Związek Rewizyjny odpowiedział, że te dwa przepisy mają charakter przepisu szczególnego w stosunku do art. 35 ust. 1 tej ustawy, który mówi o przeniesieniu własności nieruchomości na spółdzielnię za wynagrodzeniem. Z tego powodu trzeba go interpretować w sposób ścisły, a nie rozszerzający. Oznacza to, że użyte w przepisach o zasiedzeniu sformułowanie „ta spółdzielnia” należy odnosić tylko do określonej spółdzielni, a nie także do jej poprzedniczki prawnej. Spółdzielni Ruda nie wróży to dobrze. – Bloki zostały wprawdzie wybudowane przed 5 grudnia 1990 r., ale przez inną spółdzielnię – tłumaczy Śmierzyński. – Nie możemy więc zasiedzieć sześciu z ośmiu budynków. Bez odpowiedzi pozostają jeszcze dwa pytania. – Czy można zasiedzieć grunt tylko pod budynkami, czy też całą nieruchomość? – pyta prezes Rudej. Ustawodawca nie może się zdecydować, jak powinno być. W jednym przepisie mówi o nieruchomości (art. 35 ust. 41), a w drugim – o gruncie pod blokami (art. 35 ust. 42). – A co z dwoma pozostałymi budynkami? Ich budowę rozpoczęto przed 5 grudnia 1990 r. Obejmuje je zasiedzenie czy nie? Z interpretacją Związku Rewizyjnego nie zgadza się prof. Krzysztof Pietrzykowski, wykładowca Uniwersytetu Warszawskiego. Jego zdaniem przepisy trzeba czytać jako całość. Skoro ust. 1 art. 35 mówi o następcy prawnym, to dlaczego ust. 41 i 42 miałby już go pomijać? Kłóci się to zdecydowanie z zasadą racjonalnego ustawodawcy. – Budynki – dodaje profesor – może zasiedzieć także spółdzielnia, która przejęła je od poprzedników prawnych. – Zasiedzenie powinno również dotyczyć całej nieruchomości niezbędnej do korzystania z budynku, a nie tylko jej części znajdującej się pod budynkami. Inaczej całkowicie pozbawione byłoby sensu – twierdzi prof. Pietrzykowski. – Nie potrafię jednoznacznie odpowiedzieć, co z budynkami, których budowę 5 grudnia 1990 r. rozpoczęto, a jeszcze nie zakończono. Ustawa mówi o wybudowanym budynku, nie nawiązuje jednak do prawa budowlanego. Nie wiadomo więc, czy chodzi o budynek w stanie surowym czy taki, względem którego dopełniono formalności budowlanych. Skłonny jestem przyjąć interpretację rozszerzającą, że budynek w trakcie budowy można zasiedzieć.
Źródło: Rzeczpospolita
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA