fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Finanse

Koziński nie rezygnuje z kandydowania na wiceprezesa NBP

Witold Koziński, kandydat na wiceprezesa NBP
Fotorzepa, Raf Rafał Guz
Witold Koziński, kandydat na wiceprezesa Narodowego Banku Polskiego nie rozważa rezygnacji z ubiegania się o to stanowisko
Koziński zapowiedział, że poprosi o spotkanie premiera Donalda Tuska, który blokuje jego nominację po wypowiedzi Kozińskiego, w której dopuścił on możliwość interwencji banku centralnego na rynku walutowym.
- Moja wypowiedź o kursie nie dotyczyła realnej interwencji, dotyczyła hipotetycznej sytuacji, gdy złoty nadmiernie się umocni. Uważam, że ta dyskusja była uzasadniona, tym bardziej, że Polska prędzej czy później znajdzie się w systemie ERM2, gdzie interwencji uniknąć się nie da - powiedział Koziński w radiu PIN. Koziński dodał, że podtrzymuje swoje słowa i nie zamierza się z nich wycofywać. Nie rezygnuje także z ubiegania się o stanowisko pierwszego wiceprezesa banku centralnego i chce osobiście wyjaśnić swoje stanowisko premierowi Donaldowi Tuskowi.
- Potrzebna byłaby krótka nawet wymiana zdań między mną i premierem i występuję z prośbą o spotkanie. Chcę wyjaśnić, że moja wypowiedź o interwencjach na rynku walutowym była hipotetyczna i nie zamierzam w niczym wyręczać Rady Polityki Pieniężnej - wyjaśnił Koziński. Koziński dodał, że nawet negatywna opinia Donalda Tuska nie wpłynie na jego decyzję o kandydowaniu. - Nie biorę pod uwagę możliwości wycofania swojej kandydatury na wiceprezesa NBP. RPP ma pełną autonomię w sprawach interwencji, więc obawa o wpływ wiceprezesów NBP na bieżącą politykę Rady jest całkowicie pozbawiony zasadności - tłumaczy Koziński. Dwaj wiceprezesi NBP, Jerzy Pruski i Krzysztof Rybiński, podali się do dymisji na początku roku. W ubiegłym tygodniu prezydent Lech Kaczyński powołał na stanowisko wiceprezesa Piotra Wiesiołka, zaś stanowisko drugiego wiceprezesa pozostaje nieobsadzone.
Źródło: ISB
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA